Dramatyczny telefon na numer alarmowy. Nerwowy poranek w Warszawie. Dwaj mężczyźni zabarykadowali się w mieszkaniu na Pradze Południe z babcią jednego z nich. Sytuacja wyglądała na tyle groźnie, że policjanci byli już gotowi na siłowe wejście do lokalu. Ostatecznie kobieta została uwolniona po negocjacjach. O niebezpiecznej sytuacji poinformowała kobieta, która zadzwoniła na numer alarmowy. Przekazała ona, że jej syn grozi zrobieniem krzywdy – sobie lub innym.Kiedy do mieszkania przy ul. Serockiej w Warszawie dotarli policjanci, okazało się, że w lokalu zabarykadowali się dwaj mężczyźni. W środku była też starsza kobieta – babcia jednego z nich.Dwaj mężczyźni przetrzymywali w mieszkaniu starszą kobietę. Interweniowała policjaFunkcjonariusze przygotowywali się do siłowego wejścia do mieszkania. Na szczęście okazało się, że nie było ono potrzebne.– W wyniku działań negocjatorów kobieta została uwolniona, a mężczyźni dobrowolnie otworzyli drzwi – powiedział portalowi TVP.Info mł. asp. Jakub Gontarek z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.Przetrzymywanej seniorce nic się nie stało, bezpiecznie wróciła do mieszkania. Jeden z 30-latków trafił na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego, jego kolega został natomiast zatrzymany przez mundurowych.CZYTAJ TEŻ: Poważna awaria w Zamościu. Mieszkańcy bez dostępu do bieżącej wody