Bohater dla Ukrainy, krwawy terrorysta dla Polski. W Kijowie nie będzie stacji metra: „Banderowska”, ku czci Stepana Bandery, uważanego za bohatera Ukrainy, a w Polsce kojarzonego z zamachami terrorystycznymi w dwudziestoleciu międzywojennym i czystkami etnicznymi dokonanymi przez UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Projekt zamiany stacji „Poczajna” na „Banderowska” poparło ledwie 407 osób. Portal Ukraińska Prawda poinformował powołując się na kijowski ratusz, że za zmianą nazwy stacji na „Banderowska” oddano zaledwie 407 z wymaganych 6 tys. głosów. Serhij Szewczenko, pomysłodawca uczczenia ukraińskiego polityka i szefa OUN-B (w latach 30. XX wieku skazanego w Polsce za akty terrorystyczne m.in. zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego – a podczas II Wojny Światowej łączonego z czystkami etnicznymi na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej dokonanymi przez UPA) uważa, że byłaby to „logiczna kontynuacja procesu dekomunizacji, a także oddałaby hołd Stepanowi Banderze jako symbolowi walki i oporu narodowego, co mogłoby wspierać świadomość narodową mieszkańców stolicy”. Czytaj także: Banderowcy mordowali tu wszystkich [REPORTAŻ Z WOŁYNIA]