Nieumyślne spowodowanie śmierci. Już pięciu lekarzy ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Kielcach usłyszało zarzuty w sprawie śmierci 20-letniego Wiktora na oddziale psychiatrycznym. Psychiatrzy nie przyznają się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia. Już pięciu lekarzy ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Kielcach usłyszało zarzuty w sprawie śmierci 20-letniego Wiktora na oddziale psychiatrycznym. – Późno, bo późno, myślałem, że już nie doczekam. Ale doczekałem – mówi ojciec zmarłego. Zarzuty dotyczą „nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta, narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a także bezprawnego pozbawienia wolności pacjenta w szpitalu” – informuje prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Lekarze nie czują się winni Żaden z lekarzy nie przyznał się do winy. Wszyscy odmówili składania wyjaśnień. Ani ojciec Wiktora, ani prokuratura nie informują, co dokładnie wydarzyło się latem 2021 roku. Wiadomo, że 20-latek trafił na oddział psychiatryczny przy ulicy Kusocińskiego w Kielcach. Po kilkunastu dniach rodzina została poinformowana o próbie samobójczej, w wyniku której mężczyzna zmarł.Czytaj także: Dzieci vs. całe zło tego świata. „Moje pokolenie miało szczęście”Prokuratura Okręgowa w Kielcach uważa, że pacjent miał zostać poddany izolacji w sposób nieuprawniony. Zdaniem śledczych warunki w pomieszczeniu, w którym został umieszczony, nie odpowiadały jego stanowi zdrowia. Lekarze mieli obowiązek kontrolować stan pacjenta co kilka godzin, tak się jednak nie stało. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zarzutów w tej sprawie. Lekarzom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.