Sztorm Teresa paraliżuje Teneryfę. Na znanej jako „wyspa wiecznej wiosny” Teneryfie pojawił się śnieg, a władze ogłosiły stan alarmowy. Trudne warunki mają utrzymać się jeszcze przez kilka dni. Część połączeń lotniczych odwołano, niektóre drogi zamknięto. Załamanie pogody spowodowane jest przez sztorm Teresa. Teneryfa zaskakuje zimową scenerią. Po przejściu sztormu Therese najwyższy szczyt wyspy – wulkan Teide – pokrył się grubą warstwą śniegu, tworząc spektakularny widok rzadko spotykany w tym regionie. Choć pogoda chwilowo się uspokoiła, utrudnienia wciąż są poważne, a służby pozostają w gotowości.Teneryfa, znana z łagodnego klimatu, na chwilę zmieniła się w zimowy krajobraz – ku zaskoczeniu zarówno mieszkańców, jak i turystów.Opady śniegu rozpoczęły się w nocy z 18 na 19 marca, a ich efekty było najlepiej widać w piątkowy poranek. Przy przejściowo rozpogodzonym niebie mieszkańcy – szczególnie północnej części wyspy – mogli podziwiać niezwykły widok ośnieżonego Teide. To krótkie okno pogodowe ma się jednak szybko zamknąć. Synoptycy zapowiadali nadejście kolejnego frontu deszczowego już w drugiej części dnia.Czytaj także: ZEA walczą z dezinformacją. Surowe kary za filmy z atakówAlert pogodowy i zamknięte szlakiW piątek utrzymano stan alarmowy związany z niebezpiecznymi warunkami atmosferycznymi. Decyzja została podjęta w ramach regionalnego planu reagowania kryzysowego na ekstremalne zjawiska pogodowe. Ostrzeżenia dotyczą terenów położonych powyżej 2000 m n.p.m.Alerty pogodowe mają obowiązywać co najmniej do niedzieli. Podobne ostrzeżenia wydano również na Gran Canarii i La Gomerze. Z kolei na La Palmie i El Hierro władze ostrzegają przed wysokimi falami, które mogą osiągać nawet sześciu metrów. Zamknięte drogi i zagrożenie osuwiskamiTrudne warunki pogodowe doprowadziły do zamknięcia trzech głównych dróg prowadzących do Parku Narodowego Teide – od strony La Esperanza, La Orotava i Vilaflor. Niedostępna pozostaje także trasa do Punta de Teno z powodu ryzyka osunięć ziemi.Służby informują, że intensywne opady śniegu i deszczu spowodowały liczne osuwiska, zwłaszcza na odcinku od Parador Nacional w kierunku Boca Tauce. Trwa usuwanie kamieni i udrażnianie jedynej drogi przecinającej park.Obfite opady deszczu mogą też grozić powodzią, a silne wiatry i wzburzone morze mogą spowodować szkody na wybrzeżach.Czytaj także: Wojna Trumpa z Harvardem. Pozew o dyskryminację studentówRzadki, ale nie bezprecedensowy widokZdjęcia ośnieżonego Teide szybko obiegły media społecznościowe. Najwięcej ujęć pochodzi z północnej części wyspy, ale spektakularne fotografie publikują także służby środowiskowe pracujące na miejscu.Choć ośnieżony Teide robi ogromne wrażenie, historycznie nie jest to zjawisko zupełnie wyjątkowe. W przeszłości śnieg na zboczach wulkanu utrzymywał się przez większą część roku, a wejście na szczyt było możliwe jedynie latem.Sytuacja ta miała miejsce w okresie tzw. Małej Epoki Lodowej, trwającej od XVI do XIX wieku. Wówczas lód z gór był cennym towarem, którym handlowano, a nawet – jak odnotowano – zdarzały się jego kradzieże. Dobre wieści dla przyrodyObecne opady mogą mieć również pozytywne skutki. Śnieg i deszcz zwiększą zasoby wody na wyspie oraz mogą przyczynić się do wyjątkowo obfitego kwitnienia roślin w nadchodzącej wiośnie.Czytaj także: Epidemia zapalenia opon mózgowych. Wielka Brytania walczy z meningokokami