Historyczny fake news. Kilka dni temu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pytał w Sejmie posła Antoniego Macierewicza, gdzie są śmigłowce Caracal i okręty Mistral? Wicepremier odniósł się w ten sposób do wielkich publicznych kłamstw byłego ministra obrony z czasów PiS. O sprawie przypomina portal polskieradio24.pl O co chodziło z Caracalami i Mistralami? Caracale to francuskie śmigłowce produkowane przez firmę Airbus. W 2016 roku rząd PiS (z szefem MON Antonim Macierewiczem) unieważnił wart 13,5 mld zł kontrakt na te maszyny, co skutkowało wieloletnią luką w zdolnościach bojowych wojska oraz dodatkowymi kosztami – 80 mln zł odszkodowania dla producenta.Antoni Macierewicz obiecywał, że szybko zostanie zakupiony sprzęt, który w pełni zastąpi w armii odrzucone Caracale, ale nigdy to nie nastąpiłoZobacz także: „Sprawdzamy”: Opłata reprograficzna nową daniną dla rządu? Były szef MON nie mówił też prawdy w związku z dwoma wyprodukowanymi we Francji okrętami desantowymi Mistral. Obie jednostki w 2014 roku miały trafić do Rosji, ale – po aneksji przez Kreml Krymu – Paryż odmówił realizacji zapłaconego już kontraktu. Ostatecznie okręty zostały sprzedane Egiptowi. Antoni Macierewicz stwierdził w Sejmie w 2016 roku, że Mistrale zostały odsprzedane przez Egipcjan Rosjanom za symbolicznego dolara. Potem okazało się, że informację tę polityk PiS-u zaczerpnął z rosyjskiego serwisu propagandowego, a cały temat był fake newsem.