Eksperci widzą jednak spowolnienie. Do 29 wzrosła liczba przypadków zapalenia opon mózgowych w hrabstwie Kent w południowo-wschodniej Anglii, ale tempo wykrywania kolejnych już słabnie – poinformowała w piątek Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA). Ognisko zapalenia choroby w hrabstwie Kent mogło osiągnąć szczyt. – dodano. Według komunikatu UKHSA, do czwartkowego popołudnia wykryto 29 przypadków, co stanowi wzrost o dwa wobec poprzedniego dnia. Z tej liczby 18 to przypadki potwierdzone laboratoryjnie, a pozostałe 11 to prawdopodobne. Natomiast z tych potwierdzonych, 13 to choroba wywołana przez meningokoki grupy B, który jest typem rzadkim, ale poważnym i potencjalnie śmiertelnym. Do tej pory zmarły dwie osoby: 18-letnia licealistka oraz 21-letni student.UKHSA przekazała również, że dotychczas szczepienia przeciwko zapaleniu opon mózgowych otrzymało prawie 2500 osób oraz rozdysponowano prawie 10 tys. dawek antybiotyku. Szczepienia rozpoczęły się w środę, a objęci są nimi wszyscy, którzy byli w nocnym lokalu Club Chemistry w Canterbury w dniach 5-15 marca, licealiści z czterech szkół, w których wykryto przypadki, studenci i pracownicy Uniwersytetu Kent i Canterbury Christ Church University, a także bliskie kontakty potwierdzonych i podejrzewanych przypadków.Pierwsze przypadki zapalenia opon mózgowych wykryto w niedzielę w Canterbury. Większość zachorowań łączona jest z popularnym wśród studentów Club Chemistry.Bakteria bardziej zakaźna?Naukowiec z UKHSA powiedział, że eksperci próbują ustalić, czy bakteria meningokoków typu B w tym ognisku stała się bardziej zakaźna, zwłaszcza że zazwyczaj notuje się jeden nowy przypadek dziennie.– Od momentu wykrycia tego ogniska pracujemy bez przerwy, aby dowiedzieć się o nim więcej, w tym przeprowadzamy sekwencjonowanie DNA i genomu tego szczepu. To niezwykle złożona analiza. Genom tej bakterii jest około 100 razy większy niż w przypadku COVID-19 więc jest znacznie bardziej skomplikowany – podkreślił.Czytaj także: Wpadka francuskiej marynarki. Oficer zdradził pozycję okrętu„Szczyt zachorowań za nami”Komentując najnowsze dane, prof. Paul Hunter z Norwich Medical School na Uniwersytecie Wschodniej Anglii stwierdził, że przy okresie inkubacji wynoszącym do 10 dni „możemy być dość pewni, że szczyt zachorowań po początkowym zdarzeniu superrozprzestrzeniania mamy już za sobą”, choć nadal mogą pojawiać się przypadki wtórne u osób, które nie były obecne w klubie nocnym, ale zaraziły się od innych.Dr Michael Head, starszy badacz zdrowia globalnego na Uniwersytecie w Southampton, powiedział: – Biorąc pod uwagę szeroko zakrojone działania związane z identyfikacją kontaktów oraz nagłośnienie sprawy, możliwe, że obserwujemy już końcową fazę tego ogniska.– Wygląda na to, że szczep jest dobrze pokrywany przez szczepionkę przeciw MenB, co jest uspokajające – dodał.Czytaj także: Kreml pręży muskuły w internecie. Represje dotykają nawet taksówkarzy