Podcast „Powiem to pierwszy raz”. Całe dzieciństwo słyszałem, że „nic w życiu nie osiągnę”. Wydaję kolejną książkę, ale i tak czuję się „zerem”. Nie wiem, czy kiedykolwiek przestanę się tak czuć – wyznał w podcaście „Powiem to pierwszy raz” Wiktor Słojkowski, pisarz i dziennikarz, który w najnowszej książce pisze o dorastaniu w przemocowym domu i ranach, które mogą zadać wypowiadane przez matkę słowa. „Wychowałem się w patologii. Takiej prawdziwej patologii. Jak z filmów Smarzowskiego. Łódzkie Bałuty uczą życia. I obojętności. Na wszystko. Kto na Bałutach mieszkał, ten się Buki nie boi” – napisał w najnowszej książce „Matka nikt” Wiktor Słojkowski.Ale ten tytuł to nie rozliczenie z bałucką patologią, a domem, który najczęściej nie był dla pisarza bezpiecznym azylem.O matce z depresją, która była rozczarowana macierzyństwem, o destrukcyjnej sile komunikatów kierowanych do dziecka, o trwającej latami przemocy psychicznej, samotności, braku akceptacji i potrzebie opowiedzenia swojej historii światu, w poruszającej rozmowie mówił gość Pauliny Sochy-Jakubowskiej.Czytaj także: Dzieci vs. całe zło tego świata. „Moje pokolenie miało szczęście”