Zachowywał się agresywnie. Palenie szkodzi zdrowiu i portfelowi. W tym przypadku ta druga część ma szczególny wymiar. Polski turysta, którego przyłapano na paleniu papierosa w Parku Narodowym Torres del Paine w chilijskiej Patagonii, będzie musiał zapłacić 15 mln chilijskich pesos, odpowiednik ponad 60 tys. zł. Według relacji świadków i informacji służb polski turysta został przyłapany na paleniu papierosa w miejscu objętym zakazem, co stanowi jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów ze względu na wysokie ryzyko pożarów. Mimo wezwania do zgaszenia papierosa, mężczyzna ponownie złamał ten sam zakaz.Gdy pracownica parku powtórnie zwróciła mu uwagę, turysta zareagował agresywnie. Wyrwał kobiecie z ręki telefon, którym nagrywała interwencję, i rzucił nim o ziemię. Następnie miał próbować oddalić się z miejsca zdarzenia. Dzięki reakcji personelu parku, zgłoszeniom innych turystów oraz nagłośnieniu sprawy na portalach społecznościowych, policja namierzyła Polaka i wydaliła go z terenu parku.Miliony pesos na cele charytatywneKarę wyznaczył mu sąd w Puerto Natales. Polak ma przekazać 15 mln chilijskich pesos cele charytatywne. Dodatkowo nałożono na niego zakaz wjazdu do Chile przez trzy lata.Torres del Paine to jeden z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych parków narodowych w Chile, słynący z lodowców, jezior oraz charakterystycznych formacji górskich. W 1978 roku organizacja UNESCO wpisała go na listę rezerwatów biosfery. Ze względu na suchy klimat i silne wiatry obowiązuje tam zakaz palenia i używania ognia.Pożary zagrażają parkowi narodowemu Torres del PaineW 2005 roku pożar strawił ponad 15 tys. ha parku. Ogień miał zaprószyć czeski turysta, przewracając kuchenkę gazową w niedozwolonym miejscu. Rząd Czech oficjalnie przeprosił Chile za ten incydent; kraj miał też przekazać ponad 1 mln dolarów na działania związane z ponownym zalesianiem. Na przełomie 2011 i 2012 roku doszło w tym miejscu do kolejnego niszczycielskiego pożaru, o którego spowodowanie oskarżono izraelskiego turystę. Według doniesień medialnych próbował on spalić papier toaletowy w niedozwolonym miejscu, a wiatr porwał płonące skrawki, rozprzestrzeniając ogień na suchą roślinność.W ubiegłym tygodniu chilijskie media poinformowały o karze dla trzech obywateli Japonii za rozpalenie ogniska w parku. Kwotę 30 mln chilijskich pesos – po 10 mln każdy – mają przekazać chilijskim strażakom.Czytaj także: Tatrzański Park Narodowy zatrudnił detektywa. Śledzi sociale turystów