Szef Rheinmetallu nie ma złudzeń. Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie światowe zapasy pocisków do obrony przeciwlotniczej są na wyczerpaniu – poinformował w czwartek Armin Papperger, szef znanego niemieckiego koncernu zbrojeniowego Rheinmetall. – W tej chwili składy w Europie, w USA i na Bliskim Wschodzie są puste albo prawie puste. Istnieje ogromne zapotrzebowanie na pociski i systemy obrony powietrznej – stwierdził w rozmowie z CNBC Papperger.Za miesiąc zapasów nie będzieSzef Rheinmetallu ocenił, że „jeśli wojna potrwa jeszcze miesiąc, to praktycznie nie będziemy mieli już dostępnych pocisków”.– To prosta kalkulacja. Jeśli produkujesz 60–70 tys. dronów, a cena jednego to 20–30 tys. dolarów, to jest to nic w porównaniu z kosztami walki z nimi – powiedział Papperger.Czytaj także: Irańczycy jednak potrafią. F-35 w tarapatach, musiał awaryjnie lądowaćJak dodał, przedstawiciele Rheinmetallu są obecnie na Bliskim Wschodzie, gdzie rozmawiają z partnerami zainteresowanymi zakupami systemów niemieckiego koncernu.Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem atakują od 28 lutego Iran, który przeprowadza na Bliskim Wschodzie kontruderzenia. Izrael zaatakował w środę wieczorem irańskie pole gazowe South Pars, największe znane złoża gazu na świecie. Iran odpowiedział nalotami na obiekty energetyczne w państwach Zatoki Perskiej, uderzając m.in. w kompleks Ras Laffan w Katarze, jeden z głównych światowych zakładów produkujących gaz LNG.