„Jesteśmy czymś znacznie więcej”. Wicepremier, szef MSZ RP Radosław Sikorski w wykładzie w Europejskim Instytucie Uniwersyteckim (EUI) we Florencji oświadczył w środę, że Europa ma potencjał, by stać się jedynym w swoim rodzaju bezpiecznym portem i miejscem, w którym zasady wciąż się liczą, a spory rozwiązywane są na drodze prawa. Mówiąc o Unii ocenił: – Nasza stabilność może być naszą siłą, gdy rządzi chaos. Jak dodał, Unia może działać, by nakreślić swoją przyszłość.CZYTAJ TAKŻE: Premier ostrzega przed polexitem. „Dla Polski byłaby to katastrofa”– Europa ma potencjał, by stać się czymś jedynym w swoim rodzaju, bezpiecznym portem; miejscem, w którym zasady wciąż się liczą, a polityczne spory rozwiązywane są na drodze prawa, a nie przemocą – powiedział.Podkreślił zarazem, że stabilność nie wystarczy, bo konieczna jest też zdolność do obrony - politycznej, ekonomicznej, a jeśli trzeba również militarnej. Bezpieczeństwo i odstraszanie określił jako fundamenty przyszłości Europy. Argumentował w swym wykładzie, że wydatki na obronę, to również inwestycje w innowacje i technologie.Podkreślił również: – Kapitał ludzki to jedne z największych aktywów Europy.Szef MSZ położył nacisk na znaczenie wartości jako jednego z filarów Unii Europejskiej. – Jesteśmy czymś znacznie więcej niż obszarem wolnego handlu – podkreślił. Mówiąc o wyzwaniach dla Unii Europejskiej, wyraził przekonanie, że powinna stać się wspólnotą zdolną do działania.Jak ocenił, jedność nie jest czymś stałym, lecz procesem i wymaga konsekwencji.Podczas rozmowy ze słuchaczami wykładu Sikorski podkreślił: – Byłem eurosceptykiem w latach 80., bo czytałem brytyjską prasę. Jak przyznał, ma zatem za sobą doświadczenie osoby wprowadzonej w błąd.Sikorski jako pierwszy polski minister spraw zagranicznych odwiedził Europejski Instytut Uniwersytecki we Florencji.