Paweł Jabłoński w „Gościu poranka”. – Uważam, że w tym momencie najlepiej byłoby poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który odroczył rozprawę i zwrócił się do prezydenta o stanowisko – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info poseł PiS Paweł Jabłoński, odnosząc się do sporu wokół wyboru i zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz roli prezydenta w tym procesie. Trybunał Konstytucyjny zajął się wnioskiem posłów PiS dotyczącym przepisów regulujących procedurę wyboru sędziów TK przez Sejm. We wtorek rozprawa w tej sprawie została odroczona bezterminowo, a Trybunał zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o przedstawienie pisemnego stanowiska.– Jeden z zarzutów wniosku dotyczy prerogatywy, czyli kompetencji prezydenta w zakresie przyjmowania ślubowania. W związku z tym pan prezydent powinien zająć co najmniej stanowisko – uzasadniał prezes TK i przewodniczący składu orzekającego Bogdan Święczkowski. Dodał, że opinia powinna zostać przedstawiona do 17 kwietnia. Po około godzinnej rozprawie sprawę odroczono bez wyznaczania nowego terminu.W tle pozostaje spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał w ostatni piątek. Kandydaci zostali zgłoszeni przez Prezydium Sejmu na sześć dotychczas wakujących miejsc w 15-osobowym składzie TK.Po wyborze sędziów minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta, aby „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał od nich ślubowanie. Zapowiedział jednocześnie, że resort ma „plan B” na wypadek, gdyby prezydent odmówił przyjęcia ślubowań.„To byłoby najwłaściwsze”Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, zapytał posła PiS Pawła Jabłońskiego, co w tej sytuacji powinien zrobić prezydent.– Uważam, że w tym momencie najlepiej byłoby poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który odroczył rozprawę i zwrócił się do prezydenta o stanowisko. To byłoby najwłaściwsze. Zresztą do tego też wzywano prezydenta Dudę, gdy były sprawy zaprzysiężenia sędziów – żeby poczekał i nie przyjmował ślubowania – powiedział Jabłoński.– W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. bardzo dokładnie opisano, czym jest ślubowanie. Ma ono dwie funkcje. Po pierwsze, jest uroczystym publicznym przyrzeczeniem. Po drugie, stanowi warunek objęcia urzędu sędziego – uzyskuje się wówczas tzw. wotum. Nie można więc złożyć ślubowania u notariusza i wysłać go pocztą, ponieważ musi mieć ono charakter publiczny i uroczysty. Przepisy ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym jasno wskazują, że ślubowanie odbywa się przed prezydentem. Dziś, żebyśmy mieli absolutną pewność, Sejm powinien ponownie przeprowadzić procedurę wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego – dodał. „Sędziowie orzekają we własnej sprawie”Poseł został również zapytany, czy normalna jest sytuacja, w której Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie orzeka o przepisach, na podstawie których wybrano część jego sędziów.– W naszym systemie prawnym, tak jak zapisali to twórcy konstytucji, nie ma żadnego innego sądu ani organu, który mógłby rozstrzygać sprawy dotyczące sędziów Trybunału. To powoduje, że zdarzają się sytuacje, w których sędziowie orzekają we własnej sprawie. Tak było również w 2015 r. – wyrok, który cytowałem, także był de facto orzeczeniem we własnej sprawie. Taki mamy system. Uważam jednak, że lepiej byłoby, gdyby w takich przypadkach sprawy trafiały np. do Sądu Najwyższego – powiedział Jabłoński.Czytaj też: Rosati wzywa Manowską: Posiedzenie TS w pełnym składzie do 4 kwietnia