Ewa Wrzosek w „Trójkącie politycznym”. Poseł PiS Marek Suski oszukał prokuraturę i zasymulował zawał? Próbę przesłuchania polityka zrelacjonowała prokurator Ewa Wrzosek. – To ja nalegałam na to, żeby ta karetka przyjechała i zbadała stan zdrowia pan Suskiego. On zachowywał się tak, jakby chciał opuścić prokuraturę, zanim przyjedzie karetka. Po badaniu lekarskim stwierdzono, że nie było żadnego zagrożenia życia i zdrowia. Prokuraturę opuścił żwawym krokiem – mówiła prokurator Ewa Wrzosek w programie „Trójkąt polityczny”. Prokurator Ewa Wrzosek została zapytany przez Aleksandrę Pawlicką i Renatę Grochal o kulisy próby przesłuchania posła PiS Marka Suskiego. Polityk w charakterze świadka miał odpowiedzieć na pytania w sprawie, jaką prokurator Wrzosek wytoczyła europosłowi PiS Jackowi Ozdobie.Chodzi o sytuację z protestu przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie w marcu 2025 roku, gdzie nagrano tam wówczas polityków PiS. Ozdoba mówił, że „pchnie” prokurator Wrzosek, na co Marek Suski mu sugerował, by zrobił to „delikatnie”. Przesłuchanie zostało przerwane przez Suskiego, który zasłabł i stwierdził, że ma zawał, czego nie potwierdziło późniejsze badanie lekarskie.Zobacz też: „Ja ją pchnę. Ona jest psychiczna”. Szokujące słowa posłów PiSWrzosek o kulisach przesłuchania SuskiegoWrzosek stwierdziła, że trudno jej „wejść w głowę pana posła Marka Suskiego”, ale „ta czynność (przesłuchanie) była zaplanowana z dużym wyprzedzeniem”.– Pan Suski wiedział, w jakim charakterze i w jakiej sprawie jest wezwany. Wiedział, że sprawa dotyczy gróźb kierowanych wobec mnie przez Jacka Ozdobę. Być może przestraszył się, że ja też zadawałam pytania podczas tego postępowania, korzystając z prawa, które ma osoba pokrzywdzona. Pan Marek Suski był tą osobą, która zachęcała Jacka Ozdobę do tego, aby mnie pchnąć – przy czym na tyle łagodnie, żeby się nie przewróciła – podkreśla prok. Wrzosek.Zdaniem Wrzosek, „reakcja Marka Suskiego była obliczona na to, żeby nie wziąć udziału w przesłuchaniu”. – To ja nalegałam na to, żeby ta karetka przyjechała i zbadała stan zdrowia pan Suskiego. On zachowywał się tak, jakby chciał opuścić prokuraturę zanim przyjedzie karetka przyjedzie. Po badaniu lekarskim stwierdzono, że nie było żadnego zagrożenia życia i zdrowia. Prokuraturę opuścił żwawym krokiem – relacjonuje prokurator Wrzosek.Według niej, „postępowanie powinno być kontynuowane”.– To nie był pierwszy termin tych czynności (...) Trudno oprzeć mi się wrażeniu, że była to manipulacja ze strony Marka Suskiego, obliczona na obstrukcję procesową – podsumowała Wrzosek.Zobacz także: Wrzosek kontra Ozdoba. Europosłem PiS zajmie się prokuratura