Nie chcą wysłać pomocy, której nie potrzeba. Donaldowi Trumpowi nie podoba się, że inne państwa NATO niechętnie odnoszą się do wysłania okrętów do cieśniny Ormuz, która stała się niebezpieczna dla statków handlowych ze względu na wojnę, jaką Amerykanie z Izraelczykami prowadzą przeciwko Iranowi. Amerykański prezydent stwierdził, że NATO popełniło „bardzo głupi błąd”. Donald Trump, który mówi, że NATO jest mu niepotrzebne, obraził się na państwa Sojuszu, bo te mają niechętnie patrzeć na wysłanie okrętów do cieśniny Ormuz, by pomóc w jej zabezpieczeniu. Amerykański prezydent poinformował dziennikarzy we wtorek, że większość państw odmówiła wysłania okrętów do cieśniny w celu jej odblokowania.Trump w swoje zamiary sojuszników nie wtajemniczałPrzypomnijmy. Trump zamiarów atakowania Iranu z sojusznikami nie konsultował, lecz pozostawił przed faktem dokonanym. Dzienniki „The Guardian” ujawnił, że brytyjski doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jonathan Powell uczestniczył w ostatnich rozmowach między USA a Iranem tuż przed wybuchem wojny. W jego opinii oferta Teheranu w sprawie programu nuklearnego była na tyle znacząca, że – jak oceniał – powinna zapobiec gwałtownemu wybuchowi wojny.Powell sądził, że w Genewie poczyniono postępy, a zaproponowane przez Iran porozumienie było „zaskakujące”. Jednak dwa dni po zakończeniu rozmów, po ustaleniu daty kolejnej rundy rozmów technicznych w Wiedniu, USA i Izrael przypuściły atak na Iran.Wojna, którą Trump wywołał wspólnie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, nie stała się jednak PR-owym sukcesem. Irańczycy – zgodnie ze swoim planem – sparaliżowali sektor energetyczny, a co za tym idzie doszło do zachwiania światową i regionalną gospodarką w Zatoce Perskiej.Czytaj także: Człowiek Trumpa rezygnuje. „Ta wojna jest pod naciskiem Izraela”Przez cieśninę Ormuz transportowane jest 20 proc. ropy na światowym rynku. Sprawy nie idą jednak gładko. Ruch tankowców został mocno ograniczony. Irańczycy grozili atakowaniem jednostek, którym nie pozwolono pływać cieśniną. Niektóre państwa taką zgodę otrzymały.Trump próbuje od ubiegłej soboty wciągać inne kraje w wojnę. Robi to w swoim stylu – rzucanymi ad hoc komentarzami – to na należącej do niego platformie Truth Social, to na pokładzie Air Force One, to w Gabinecie Owalnym.Trump grozi sojusznikom z NATOPomysły amerykańskiego prezydenta zostały przyjęte chłodno, więc ten się obraził i znów zaczął grozić sojusznikom z NATO. Stwierdził właśnie, że Sojusz popełnił „bardzo głupi błąd”, że państwa gremialnie i „entuzjastycznie” – jak tego w poniedziałek oczekiwał – nie podjęły decyzji o wysłaniu okrętów.Czytaj także: Tankowce zaczynają przepływać. „To znak, jak niewiele pozostało Iranowi”Dodał we wtorek w rozmowie z dziennikarzami, że „to nie jest dobre dla współpracy, jeśli nie zamierzają pomóc”. Trump jednocześnie usilnie powtarza w mediach, że żadnej pomocy USA nie potrzebują, bo są mocarne.W najnowszych komentarzach wyraził rozczarowanie m.in. podejściem Keira Starmera, premiera Wielkiej Brytanii.„Musimy to zapamiętać”– Wszyscy z nami się zgadzają, ale nikt nie chce pomóc. A my, wiecie, my jako Stany Zjednoczone musimy to zapamiętać, bo uważamy, że to jest całkiem szokujące – mówił we wtorek i ponowił wezwanie do krajów o trzymanie pieczy nad cieśniną Ormuz, która została zablokowana przez wojną, jaką sam wywołał.Wcześniej we wtorek Trump wyrażał rozczarowanie na platformie Truth Social.„Dzięki temu, że odnieśliśmy tak wielki sukces militarny, nie »potrzebujemy« ani nie pragniemy już pomocy państw NATO – NIGDY JEJ NIE POTRZEBOWALIŚMY!” – napisał Trump, dodając, że odnosi się to również do Japonii, Australii czy Korei Południowej.„Mówiąc wprost, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, zdecydowanie najpotężniejszego kraju na świecie, NIE POTRZEBUJEMY NIKOGO! Dziękujemy za uwagę” – stwierdził prezydent nuklearnego mocarstwa.