Konieczne oszczędności. Irańskie drony Shahed stanowią szczególnie trudne wyzwanie dla amerykańskiej obrony przeciwlotniczej podczas trwającego konfliktu. Stany Zjednoczone musiały wykorzystywać bardzo drogie pociski Patriot i THAAD, by je zestrzeliwać. W ostatnich dniach skuteczność zaczął wykazywać wysokoenergetyczny laser HELIOS zainstalowany na jednym z okrętów. W miniony piątek przedstawiciel administracji prezydenta USA Donalda Trumpa poinformował, że od 28 lutego wojna z Iranem kosztowała już 12 miliardów euro, czyli niemal miliard dolarów dziennie. Roczny budżet Pentagonu to przeszło 900 mld dol., więc najnowsze wydatki to zaledwie ułamek, ale Waszyngton i tak musi szukać oszczędności.Irańczycy dysponują znacznie mniejszym budżetem na obronność – szacuje się, że w ubiegłym roku pochłonął około 23 mld dol. Teheran umie jednak dobrze pożytkować pieniądze. Stawia na tanie drony Shahed 136, którymi atakuje siły amerykańskie oraz sąsiadów wspierających USA.Na początku marca sekretarz wojny Pete Hegseth i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine przyznali podczas utajnionego briefingu z kongresmenami na Kapitolu, że irańskie Shahedy stanowią duże wyzwanie, większe niż pierwotnie zakładano – ujawniła stacja CNN.Shahedy wyzwaniem dla obrony przeciwlotniczejHegseth i gen. Caine wskazywali, że amerykańska obrona powietrzna nie będzie w stanie przechwytywać wszystkich spośród nich. Tłumaczyli, że Shahedy latają powoli i nisko, dzięki czemu łatwiej mogą unikać obrony powietrznej niż pociski balistyczne.Iran stworzył nadzwyczaj skuteczną, a przy tym tanią broń. Jej atuty docenili Rosjanie, którzy zaczęli drony najpierw kupować od Teheranu, a potem także sami montować i wykorzystują je do ataków na ukraińskie miasta. Jeden egzemplarz kosztuje od 20 do 50 tysięcy dolarów. Przeciwko Shahedom Amerykanie zaczęli wykorzystywać pociski przechwytujące Patriot i THAAD. Pierwsze kosztują między 2,6 a 6 milionów dolarów za sztukę, zaś drugie nawet 10 milionów dolarów.Duża liczba wystrzeliwanych Patriotów sprawiła, że Amerykanom zaczęło ich brakować, zagrożone stały się także dostawy dla Ukrainy. Pojawiła się nawet potrzeba skorzystania z pomocy ukraińskich ekspertów. Teraz jednak siły amerykańskie zaczęły wykorzystywać jeszcze nowsze technologie do zestrzeliwania dronów. Strącenie Shaheda kosztuje już nie kilka milionów a ledwie kilka dolarów.W zeszłym tygodniu pojawiła się informacja, że USS Preble, niszczyciel klasy Arleigh Burke, zestrzelił kilka irańskich dronów za pomocą HELIOS-a. Jest to Laser Wysokoenergetyczny ze Zintegrowanym Oślepiaczem Optycznym i Systemem Obserwacji, zaprojektowany do przechwytywania dronów bojowych, samolotów i pocisków. Grecki bóg Słońca patronem laseraBroń, której skrót jest imieniem greckiego boga Słońca, opracowali eksperci z koncernu Lockheed Martin. Firma wygrała kontrakt w styczniu 2018 roku, natomiast w lutym 2026 roku przeprowadzono udany test. Na tę chwilę tylko stacjonujący obecnie u wybrzeży Iranu USS Preble jest wyposażony w system HELIOS.Czytaj także: Trump popełnia fatalny błąd. Ewidentnie nie rozumie IranuBroń działa na kilka sposobów. Wiązka laserowa o niższej energii nakierowana na cel – dron, pocisk czy statek powietrzny – ma go „oślepić” i zmusić jego system naprowadzania do spowodowania katastrofy. Wiązka wysokoenergetyczna ma go zniszczyć poprzez wywołanie pożaru. Laser ma moc 60-kilowatów, ale jak twierdzi producent, można ją zwiększyć nawet dwukrotnie.Atutem broni jest też możliwość użycia do celów obserwacyjnych i rozpoznawczych, dzięki obrazowaniu termicznemu, noktowizorowi i obrazowaniu w wysokiej rozdzielczości. Pozwala to na identyfikację celów oddalonych nawet o 8 kilometrów.Pogoda ogranicza możliwości systemuOgraniczeniem jest jednak niewielka skuteczność podczas gorszej pogody. Deszcz, dym, kurz, chmury czy mgła rozpraszają wiązkę laserową. Potrzebna jest także znaczna energia do wystrzelenia wiązki. Problemem jest też ograniczony zasięg.Amerykanie są pod takim wrażeniem Shahedów, szczególnie ich ceny, że zaczęli je kopiować. W grudniu 2025 roku Departament Wojny USA zwrócił się do amerykańskiego przemysłu dronowego z prośbą o szybką i niedrogą dostawę 300 tys. dronów. Jedną z firm, które odpowiedziały na apel jest Spektreworks z Arizony. Opracowała ona kopię Shaheda 136 o nazwie FLM 136 LUCAS, skopiowano nawet numer irańskiego bezzałogowca.Producent zapewnia, że FLM 136 może przeprowadzać ataki trwające do sześciu godzin na dystansie 444 mil morskich (około 820 km) i z wysokości do 15 tys. stóp (około 4500 metrów). Silnik spalinowy umożliwia osiągnięcie prędkości maksymalnej 194 km/godz. (prędkość przelotowa to 137 km/godz.; prędkość maksymalna Shahedów do około 185 km/godz.). Cena jednego egzemplarza – około 35 tys. dolarów, czyli około 1 proc. ceny pocisku do systemu Patriot.Łukasz Zaranek, autor artykułu, od lat śledzi tematykę militarną i rozwój broni. Jego zainteresowania to przede wszystkim geopolityka oraz konflikty międzynarodowe.