Efekt blokady Cieśniny Ormuz. Sri Lanka ogłosiła środę dniem wolnym od pracy dla instytucji publicznych. Wyspiarski kraj chce w ten sposób oszczędzać paliwo, którego może zabraknąć w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie – informuje BBC. Kryzys paliwowy się rozprzestrzenia, pozostałe kraje kontynentu również wprowadzają szereg ograniczeń dla obywateli. To jeden ze środków podjętych przez kraje azjatyckie od czasu zablokowania Cieśniny Ormuz, którą transportowano miliony baryłek ropy naftowej z Zatoki Perskiej.Władze Sri Lanki wprowadziły obostrzenia dla kierowców„Musimy przygotować się na najgorsze, ale mieć nadzieję na najlepsze” – powiedział w poniedziałek prezydent Sri Lanki Anura Kumara Dissanayake.Władze podkreślają, że nowy, czterodniowy tydzień pracy obejmie również szkoły i uniwersytety. Nie będzie obowiązywał w instytucjach państwowych świadczących podstawowe usługi, takie jak służba zdrowia i urzędy imigracyjne.Władze wybrały środę zamiast piątku, aby urzędy państwowe nie były zamknięte przez trzy dni z rzędu – dodano.Kierowcy w tym kraju mają też obowiązek zarejestrowania się w Krajowym Bilecie Paliwowym, który reguluje ilość paliwa, jaką mogą kupić. Spowodowało to niezadowolenie wśród niektórych obywateli, którzy uważają, że normy paliwa – 15 litrów dla samochodów osobowych i 5 litrów dla motocykli – są zbyt niskie.Czytaj także: Iran uderzył w rynek ropy naftowej. Trwa walka o kluczową cieśninęKraje azjatyckie z szeregiem ograniczeń dla obywateliNie tylko Sri Lanka, ale również władze innych krajów azjatyckich wprowadzają środki oszczędnościowe – podkreśla BBC.W Tajlandii rząd namawia ludzi do zamiany garniturów na koszulki z krótkim rękawem, aby zmniejszyć konieczność korzystania z klimatyzacji. W Mjanmie pojazdy prywatne mogą jeździć tylko co drugi dzień.Bangladesz przyspieszył z kolei obchody ramadanu na uniwersytetach i wprowadził planowane przerwy w dostawie prądu. Na Filipinach niektóre urzędy państwowe nakazały pracownikom pracę z domu co najmniej jeden dzień w tygodniu. Prezydent Ferdinand Marcos Jr. zakazał w sektorze publicznym podróży, jeśli nie są one niezbędne. Zapowiedział również pomoc finansową dla kierowców trójkołowców, rolników i rybaków. Wietnam zachęca obywateli do pozostania w domu, aby oszczędzać paliwo. Rząd zaapelował również o „jeżdżenie na rowerze, wspólne przejazdy samochodem, korzystanie z transportu publicznego oraz ograniczenie korzystania z pojazdów prywatnych, gdy nie jest to konieczne”.Prawie 90 proc. ropy naftowej i gazu, które w zeszłym roku przepłynęły przez Cieśninę Ormuz, trafiło do Azji. Jest ona największym na świecie regionem importującym ropę naftową. Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły, odkąd USA i Izrael rozpoczęły bombardowanie Iranu. Obecnie oscylują wokół 100 dolarów za baryłkę.Czytaj także: Polska nie uwolni rezerw ropy. „Stabilna i bezpieczna sytuacja”