Koniec kariery pisarskiej. W stanie Utah zakończył się jeden z najgłośniejszych procesów ostatnich miesięcy – sprawa Kouri Richins. Kobieta została uznana za winną zabójstwa męża, Erica Richinsa, który zmarł w 2022 roku po przyjęciu śmiertelnej dawki fentanylu. Po śmierci męża Richins wydała książkę dla dzieci o radzeniu sobie ze stratą.Prokuratura przekonywała, że kobieta zaplanowała zbrodnię z wyprzedzeniem. Według śledczych miała dodać silny opioid do drinka, który podała mężowi. W trakcie procesu wskazywano na motyw finansowy zbrodni. Oskarżona miała być zadłużona na około 4,5 miliona dolarów i liczyć na przejęcie majątku męża wartego ponad 4 miliony dolarów.Zabiła męża. Została uznana za winnąŚledczy twierdzili także, że Richins starała się budować fałszywy obraz idealnego życia, a zabójstwo miało być sposobem na rozpoczęcie wszystkiego od nowa. W mowie końcowej prokuratorzy przedstawiali ją jako osobę zdeterminowaną, gotową zabić męża, by osiągnąć własne cele.Obrona z kolei mówiła, że sprawa opiera się głównie na poszlakach i nie przedstawiono jednoznacznych dowodów.Ława przysięgłych potrzebowała zaledwie kilku godzin, by wydać werdykt. Kobieta została uznana za winną wszystkich zarzutów, w tym zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa oraz przestępstw finansowych. Sam zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem wiąże się z karą pozbawienia wolności od 25 lat do dożywocia.39-letni przedsiębiorca został znaleziony martwy 4 marca 2022 roku w sypialni. Według wersji przedstawionej przez oskarżoną, wieczorem przyniosła do sypialni koktajle, aby uczcić sukces zawodowy. Następnie miała pójść spać do jednego z synów, a nad ranem wrócić do pokoju i odkryć, że jej mąż nie żyje.Czytaj także: Irlandia świętuje Dzień Świętego Patryka. Morze zieleni i wielkie parady