Ruch prokuratury. Jest decyzja. Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba podał, że prokuratura zarzuca Dworczykowi niedopełnienia obowiązków między marcem 2017 r. a czerwcem 2021 r. gdy będąc najpierw wiceministrem obrony, a potem szefem kancelarii premiera „posługiwał się niecertyfikowaną i niezabezpieczoną prywatną skrzynką mailową do prowadzenia korespondencji w zakresie realizacji zadań służbowych wynikających z pełnionych funkcji, mających znaczenie dla bezpieczeństwa publicznego i prawidłowego funkcjonowania organów państwa”.Korespondencja ta zawierała – wymienia prokuratura – m.in. informacje niejawne, zagadnienia dotyczące obronności i bezpieczeństwa państwa, zagadnienia zawiązane ze służbami specjalnymi. Ponadto prokuratura zarzuca Michałowi Dworczykowi utrudnianie śledztwa w sprawie tzw. afery mailowej.Dworczyk oświadczył, że do skierowanego przeciwko niemu aktu oskarżenie odniesie się, jak tylko będzie miał szansę się z nim zapoznać. Dodał, że w prokuraturze ograniczono mu możliwość rzetelnego zapoznania się z aktami sprawy, a jego wszystkie wnioski dowodowe zostały odrzucone.Afera mailowaAfera wybuchła w czerwcu 2021 roku, gdy w internecie pojawiły się fragmenty prowadzonej przez Dworczyka korespondencji zawierającej informacje niejawne.Polityk oświadczył wtedy, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę mailową i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w serwisach społecznościowych, poinformowane zostały służby państwowe. Ocenił też, że w jego skrzynce mailowej „nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny”.Czytaj też: Wybór sędziów TK. Poznaliśmy sześć nazwisk