GKS Tychy przegrywa mecz za meczem. To miał być początek spektakularnej kariery trenerskiej, ale stało się inaczej. Łukasz Piszczek przestał być trenerem GKS Tychy. Były wielkie nadzieje i oczekiwania, gdy 12 listopada Łukasz Piszczek został ogłoszony trenerem GKS Tychy. Podstaw ku temu nie brakowało. 40-latek był znakomitym piłkarzem, a na ławce trenerskiej zdołał zaliczyć epizod jako asystent w Borussii Dortmund. Łukasz Piszczek odejdzie z GKS Tychy?Ligowa rzeczywistość brutalnie zweryfikowała młodego szkoleniowca. Piszczek poprowadził GKS Tychy w ośmiu spotkaniach, zdobywając zaledwie dwa punkty.Czara goryczy przelała się w miniony weekend, gdy Tyszanie wysoko przegrali z także walczącą o utrzymanie Stalą Mielec 0:4. Na pomeczowej konferencji Piszczek był wyraźnie zrezygnowany, odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy. W poniedziałkowym magazynie „1 Liga – Styl Życia” zachowanie Piszczka ocenił Łukasz Gikiewicz, który skrytykował jego postawę.Ekspert TVP Sport: Piszczek wywiesił białą flagę– Patrząc na jego mowę ciała, nie widzę u niego wiary. Jakbym był zawodnikiem i bym widział swojego trenera, który wypowiada się tak zrezygnowany, to nie wiem, czy chciałbym z nim współpracować i pójść za nim „w ogień” – przyznał Gikiewicz.Po chwili były piłkarz i ekspert TVP Sportu zdradził, że według jego informacji 40-letni trener miał w poniedziałek powiedzieć władzom GKS-u, że chce odejść z klubu.– Z tego co wiem, Piszczek wywiesił białą flagę. Trener poprowadził dzisiejsze zajęcia, ale zakomunikował, że nie chce już pracować, choć ludzie z klubu woleliby, żeby dalej był przewodził drużynie. Jestem ciekaw, jak to się rozwiąże. GKS gra fatalnie i wygląda na zespół bez żadnych argumentów – dodał.Wieczorem klub potwierdził wiadomości TVP Sport, informując o rozwiązaniu umowy ze szkoleniowcem za porozumieniem stron. Po 24. kolejkach Betclic I ligi GKS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 14 punktów.