Oburzenie po słowach posła PiS. Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, poinformował złożeniu wniosku o ukaranie posła Marka Suskiego. Chodzi o wystąpienie posła PiS podczas uroczystości w Radomiu w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W niedzielę 1 marca w Radomiu odbył się obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w asyście honorowej żołnierzy z radomskiego garnizonu. Uczestniczyli w nich politycy, w tym poseł Marek Suski.Jak relacjonuje portal Onet, „Suski złamał jasne wytyczne dowództwa Garnizonu Radom i zasady apolityczności armii”. „Mimo wyraźnego zakazu wygłaszania przemówień politycznych w obecności asysty honorowej, parlamentarzysta wszedł na mównicę, by atakować premiera i marszałka Sejmu. Od posła oberwało się też majorowi Andrzejowi Kalisiakowi, dowódcy Garnizonu Radom” – wskazano.Portal zamieścił też nagranie, na którym Suski zabiera głos podczas uroczystości. – Proszę państwa, doszło tu do wielkiego skandalu. Właśnie wasz dowódca próbował uniemożliwić wystąpienia parlamentarzystom. Przyszli do nas i powiedzieli, że posłowie to mogą sobie po uroczystościach przemawiać. Panie pułkowniku Kalisiak czy pan jest polskim oficerem, czy przedstawicielem junty Tuska i Czarzastego? Niech pan się zastanowi, co pan robi – grzmiał poseł PiS.Szef MON zapowiedział wniosek w sprawie SuskiegoW czwartek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział złożenie wniosku do sejmowej komisji etyki o ukaranie Suskiego za „haniebne” słowa. Sam polityk oświadczył, że nie żałuje swoich słów.– Przede wszystkim nie ma takiego obyczaju, żeby wojsko zakazywało wystąpień posłom w czasie uroczystości, a tego typu sformułowania tam padały. A jak zapytałem dlaczego, to usłyszałem, „bo nie ma czasu, a możecie sobie występować po uroczystościach”. Więc to był skandal niebywały i do tego skandalu się odniosłem – podkreślił poseł PiS.Na pytanie, czy uroczystości wojskowe to dobry moment na krytykę rządu, Suski odparł, że nie były to uroczystości wojskowe. Na uwagę, że był to jednak Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych polityk odparł: „Tak, to prawda”. – Pod pomnikiem, który był budowany przez społeczeństwo Radomia, byłem również jednym z tych, który wspierał budowę tego pomnika. Występowali tam przedstawiciele różnych środowisk, tylko zabroniono występować posłom PiS. To jest skandal, to jest cenzura i będziemy z cenzurą walczyć – przekonywał.„Murem za polskim mundurem”Dopytywany, jak jego wypowiedź ma się do hasła „murem za polskim mundurem”, Suski odparł: „Jesteśmy za polskim mundurem, ale przeciwko wprowadzaniu dyktatury, która objawia się w zakazywaniu wystąpień w ważnych sprawach obywatelskich”.Jak dodał, przed uroczystością pan major Kalisiak oświadczył, „że na terenie jego garnizonu to wojsko będzie decydować, kto występuje na uroczystościach”. – A wydarzenie nie miało miejsca na terenie jednostki i nie został wprowadzony stan wojenny. (…) Do tej pory nie było takich ograniczeń – zaznaczył poseł.Według niego, inni mogli występować a tylko posłowie PiS zostali objęci zakazem. – Zapytałem z jakiego powodu? Jedynym uzasadnieniem było, że będzie za długo, a wystąpić możemy po uroczystości. To pewnie rozkaz z góry. A apolityczność wojska to powinna polegać na niecenzurowaniu wystąpień. Tu mamy przykład cenzury prewencyjnej. Zakaz wystąpień to działanie wbrew zasadzie apolityczności wojska. (...) Z coraz większą intensywnością powracają praktyki z PRL – dowodził Suski.Suski: Oczekuję przeprosinSuski w rozmowie z PAP ocenił, że „zachowanie żołnierza było bezprawne i stanowiło przejaw cenzury oraz wykorzystania wojska do walki politycznej”. – Oczekuję wyjaśnień od ministra i przeprosin – oświadczył.Reakcja ministra obrony była inna. W piątek poinformował, że „wniosek o ukaranie posła Marka Suskiego już w Komisji Etyki Poselskiej za skandaliczne i haniebne, publiczne znieważenie oficera Wojska Polskiego podczas uroczystości państwowej w Radomiu”.Poseł PiS może zostać ukarany przez komisję etyki„Nie ma zgody na opluwanie polskiego munduru. Stoję murem za żołnierzami Wojska Polskiego. Każdy, kto próbuje upokarzać żołnierzy dla politycznego spektaklu, musi liczyć się z konsekwencjami! Zawsze!” – podkreślił Kosiniak-Kamysz we wpisie na platformie X. Czytaj także: „Do widzenia, debile”. Suski obraził posłów i demonstracyjnie wyszedł