Wypadek na Wisłostradzie. Prokuratura Rejonowa Warszawa–Żoliborz skierowała akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom zamieszanym w śmiertelny wypadek na Wisłostradzie. W jego wyniku zginęli ojciec i syn wracający z meczu Legii. – Prokuratura Rejonowa Warszawa–Żoliborz w Warszawie skierowała akt oskarżenia w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło na Wybrzeżu Gdyńskim 10 lipca 2025 r. – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.Tragiczny wypadek na WisłostradzieKierujący Oplem Vectrą zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym motocyklem oraz osobowym Audi.Kierujący motocyklem 45-latek zmarł po przewiezieniu do szpitala, a jadący z nim 13-letni syn zmarł w szpitalu dzień później. Obaj wracali z meczu Legii.Kierowca Opla wraz z pasażerem uciekli pieszo z miejsca wypadku. Mężczyzn – 24- i 38-latka zatrzymano w Wawrze, w dwóch różnych hostelach. Starszy z nich był trzeźwy, młodszy nie. W samochodzie policjanci znaleźli narkotyki.Prok. Skiba poinformował, że Dawid F. został oskarżony o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, czym doprowadził do wypadku śmiertelnego; po czym zbiegł z miejsca zdarzenia i po powrocie do swojego miejsca zamieszkania spożywał alkohol przed poddaniem go przez uprawniony organ badaniu w celu ustalenia w organizmie zawartości alkoholu, a także kierowanie pojazdem pomimo aktywnego zakazu (do 2027 roku).Czytaj również: Adwokat od „trumny na kółkach” skazany. Wyrok jest prawomocnyDrugi mężczyzna – pasażer auta – Mariusz P. został oskarżony o nieudzielenie pomocy.Akt oskarżenia w sprawie dotyczącej śmiertelnego wypadkuKierowca Dawid F. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. „Wyjaśnił, że po zderzeniu zatrzymał pojazd i uciekł, gdyż spanikował i bał się konsekwencji, miał bowiem świadomość obowiązującego go zakazu prowadzenia pojazdów. Po ucieczce z miejsca zdarzenia wsiadł do taksówki i wrócił do hostelu. W trakcie drogi powrotnej na stacji benzynowej zakupił alkohol, który wypił w taksówce i w pokoju, który wynajmował” – przekazał prok. Skiba.Pasażer Mariusz P. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Dawid F. był wcześniej karany za jazdę pod wpływem alkoholu. Drugi mężczyzna też miał konflikt z prawem – był karany za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece. Do czasu zatrzymania był poszukiwany listem gończym.„Wobec obu oskarżonych stosowany jest cały czas środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania” – przekazał rzecznik prokuratury.Czytaj również: Tragiczny finał pościgu za motocyklistą. Policja odpiera zarzuty