„Ograniczone loty”. Katarskie linie lotnicze Qatar Airways poinformowały, że od czwartku będą prowadzić „ograniczone loty ewakuacyjne” z Maskatu w Omanie i Rijadu w Arabii Saudyjskiej dla podróżnych, którzy wskutek wojny utknęli w krajach Zatoki Perskiej. Planowane są loty z Omanu do Holandii, Danii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch, a z Arabii Saudyjskiej do Niemiec – przekazała Agencja Reutera, powołując się na komunikat przewoźnika.W czwartek rano wystartowały także samoloty Sił Powietrznych RP, aby wesprzeć ewakuację Polaków z Bliskiego Wschodu. Poinformowało o tym Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Samoloty lecą do Omanu, skąd zabiorą do kraju osoby, które utknęły na Bliskim Wschodzie z powodu trwających tam działań zbrojnych.W środę Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, informował, że resort spraw zagranicznych zgłosił do ewakuacji w pierwszej kolejności ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego.Atak na Iran i paraliż ruch lotniczegoDziałania wojenne rozpoczęły się 28 lutego od ataków USA i Izraela na Iran. Teheran w odwecie przystąpił do ostrzału między innymi baz amerykańskich oraz cywilnych lotnisk w regionie. Sparaliżowało to zwykły, bardzo intensywny ruch lotniczy. Lotniska na Bliskim Wschodzie należą do hubów obsługujących połączenia między Europą a Azją.Jak informowały w środę media, powołując się na dane portalu Flightradar24, w pierwszych czterech dniach wojny porty lotnicze tylko w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odwołały ponad 21 tys. rejsów.Normalne operacje pozostają zawieszone do czasu, aż władze ogłoszą, że przestrzeń powietrzna jest bezpieczna.Czytaj także: Wojsko wysłało polskie samoloty na Bliski Wschód