Mi-8 należał do Ministerstwa Obrony. W obwodzie rostowskim Rosjanie zestrzelili własny śmigłowiec wojskowy za pomocą systemów obrony przeciwlotniczej. Informacje na ten temat pojawiły się w mediach społecznościowych oraz na kanałach powiązanych z rosyjskim lotnictwem. Według doniesień wojskowych kont na Telegramie śmigłowiec Mi-8 należący do rosyjskiego Ministerstwa Obrony spadł w pobliżu miejscowości Dudki, kilka kilometrów od lotniska wojskowego Millerowo. Maszyna runęła na budynek gospodarczy, który następnie spłonął wraz ze szczątkami śmigłowca.Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe.Załoga nie żyjeŹródła podają, że na pokładzie znajdowało się trzech członków załogi i wszyscy zginęli. Jednocześnie poinformowano, że wśród mieszkańców okolicznych zabudowań nie było ofiar. W tej chwili w rejonie katastrofy pracuje państwowa komisja, która ma ustalić przyczyny i okoliczności tragedii.Prokremlowski kanał Fighterbomber przekazał, że utracona maszyna była wersją Mi-8AMTSz. Wcześniejsze doniesienia rosyjskich blogerów wojskowych sugerowały, że śmigłowiec mógł zostać przypadkowo trafiony podczas działań przeciwko ukraińskim bezzałogowcom. Czytaj także: Ukraińcy zaatakowali rosyjski port. Waszyngton ostrzega Kijów