Materiał „19.30”. Choć obrazy wojny są sugestywne, to wizja wymarzonych, zaplanowanych i opłaconych wakacji bywa silniejsza. Są biura podróży, które wychodzą tym wizjom naprzeciw i nadal sprzedają wycieczki w miejsca z listy ostrzeżeń MSZ. Komu o uszy nie obiły się jakoś plotki o wojnie? Więcej szczegółów w najnowszym wydaniu „19.30”. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór apelował w poniedziałek do biur podróży, by nie oferowały i nie realizowały wycieczek w region Bliskiego Wschodu.„19.30” prześwietliła biura podróży, które w dalszym ciągu – pomimo ostrzeżeń i apeli – dalej kuszą polskich turystów ofertami lotów na Bliski Wschód. Do jednego z biur podróży zadzwonił reporter „19.30”, pytając o ofertę wylotu do z Katowic do Omanu: „Jaki koszt, proszę mi powiedzieć, takiego wyjazdu? ”– W tej chwili Maskat, przy dwóch osobach, z Katowic to za osobę 3 999 złotych – mówił przedstawiciel biura podróży.Zobacz także: Świat słono zapłaci za wojnę. Dla jednego kraju to wybawienieMSZ ostrzegaOman graniczy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Arabią Saudyjską oraz Jemenem. We wtorek na tamtejszy port spadły drony, zaatakowany został tankowiec w cieśninie Ormuz. Kraj objęty jest czwartym stopniem alertu MSZ. Resort stanowczo odradza wszelkie podróże do Omanu. W razie kłopotu – jak sprawdziła „19.30” – reklamacji nie uwzględnia się. – Może Pan zmienić na coś innego po prostu, co jest dostępne w systemie, po cenie aktualnej. (...) Proszę jej (wycieczki) nie kupować, jeżeli Pan się waha po prostu – stwierdził przedstawiciel biura podróży. Zobacz też: Cele USA i Izraela w wojnie z Iranem są „zbieżne, ale nie identyczne”