„Polska chce bomby atomowej”. Mówiąc o drodze do polskiego potencjału atomowego, prezydent Nawrocki nie zdaje sobie być może sprawy z afrontu wobec USA – pisze cytowany przez portal DW dziennik „Die Tageszeitung”. „Polska chce bomby atomowej” – pisze we wtorek, 3 marca, berliński dziennik „Die Tageszeitung” („TAZ”). Gazeta przypomina słowa prezydenta Karola Nawrockiego, który powiedział niedawno, że Polska powinna podążać drogą do polskiego potencjału atomowego – „z poszanowaniem wszystkich umów międzynarodowych”.Zdaniem dziennika Nawrocki chce „uniezależnić Polskę od Stanów Zjednoczonych”, które obecne gwarantują Polsce atomowy parasol ochrony. Słowa prezydenta gazeta ocenia jako możliwy „afront” wobec USA, z czego „być może nie zdaje on sobie sprawy”.CZYTAJ TAKŻE: Polska gotowa na broń jądrową. Deklaracja prezydenta NawrockiegoDebata się zaostrzaJak zauważa „TAZ” obecny amerykańsko-izraelski atak na Iran, który nie chciał zrezygnować ze swojego programu atomowego, dodatkowo zaostrza debatę w Polsce. Przy czym Polska obawia się zagrożenia przede wszystkim ze strony Rosji.Jak przypomina gazeta, polski rząd początkowo powstrzymał się od komentarzy wobec słów Nawrockiego. Stoi także za tym fakt, że od dawna „potajemnie realizuje własną atomową agendę”. Chodzi o podpisaną z Francją umowę, która ma umożliwić udział Polski we francuskim parasolu atomowym.Jednak – jak pisze „TAZ” – Polska nie miałaby prawa głosu w sprawie użycia bomby jądrowej. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył zatem, że poparłby polski program badań nad bombą jądrową – pisze gazeta.ZOBACZ TAKŻE: Polacy chcą broni atomowej. Sondaż dla TVP InfoPodzielone głosy ekspertów„TAZ” zauważa, że kwestia własnego programu jądrowego jest obecnie dyskutowana w wielu krajach. Jest to jednak najdroższa i najbardziej radykalna strategia obronna. Powołując się na Piotra Burasa, eksperta Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, dziennik pisze, że amerykański parasol ochronny musiałby przestać istnieć, a Polska musiałaby być „gotowa podążać ścieżką budowy bomby atomowej wbrew woli Stanów Zjednoczonych”.W gronie ekspertów nie brakuje też krytycznych głosów. Artur Kacprzyk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w portalu defence24.pl ostrzega przed ryzykiem polskiej bomby atomowej – pisze „TAZ”. Jej powstanie wiązałoby się ze złamaniem traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, a także – zdaniem eksperta – zwiększyłoby to ryzyko ataku ze strony Rosji, ponieważ Moskwa „nie tolerowałaby budowy bomby atomowej w sąsiednim kraju”.Jak pisze „TAZ”, również polskie społeczeństwo jest podzielone niemal po połowie w tej sprawie. Przy czym za polską bombą atomową opowiadają się przede wszystkim wyborcy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.