Rejsy repatriacyjne i cargo. Dwie linie lotnicze na Bliskim Wschodzie – Etihad i Emirates – zapowiedziały wznowienie części rejsów. Po raz pierwszy od soboty z portu w Abu Zabi wystartował też Airbus A380. Linie Etihad, których bazą jest lotnisko w Abu Zabi, wznowiły rejsy na niektórych trasach do Europy. Pomóc to ma w rozładowaniu sytuacji związanej ze wstrzymaniem w sobotę ruchu lotniczego nad wieloma państwami Zatoki Perskiej. Wznowienie części rejsów, jednakże w trybie „ewakuacyjnym” ogłosiły linie Emirates. Pierwsze starty zaplanowane są na dziś wieczór 2 marca.Rejsy w trybie awaryjnymUrząd lotnictwa cywilnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich zezwolił na wznowienie rejsów w trybie awaryjnym, ze względu na zagrożenie atakami Iranu. Podczas sobotniego ostrzału uszkodzony został jeden z terminali lotniska w Dubaju. Iran trzeci dzień przeprowadzał też ataki na amerykańskie instalacje wojskowe. Jak informują lokalne władze, większość prób udaremniono.Zamknięcie przestrzeni lotniczej nad częścią państw Bliskiego Wschodu doprowadziło do poważnych zakłóceń pracy lotnisk w wielu częściach świata. Szacuje się, że utrudnienia już teraz dotknęły kilkuset tysięcy osób.Zobacz także: LOT odwołuje połączenia na Bliski Wschód. Jest komunikatApel przewoźnikówMiędzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) wezwało strony konfliktu na Bliskim Wschodzie, by powstrzymały się od ataków na samoloty i lotniska. „Jest kluczowe, by kraje bezwzględnie przestrzegały zobowiązań dotyczących ochrony ludności cywilnej i lotnictwa cywilnego. Wszyscy mamy nadzieję na szybkie i pokojowe zakończenie obecnych działań wojennych” – oświadczył w komunikacie dyrektor generalny IATA Willie Walsh w odpowiedzi na przypadki ataków na infrastrukturę lotniczą w regionie Bliskiego Wschodu. Do IATA należy ponad 360 linii lotniczych i 85 proc. światowego ruchu lotniczego.Zobacz też: Atak rakietowy na Izrael. Iran uderzył w biuro Netanjahu