Zagrożenie życia było realne. Dziesiątki policjantów szukało 12-letniej Marianny , która rano wyszła z domu w Prądocinie na spacer i od tej pory nie dała znaku życia. Służby przeszukiwały okolice jeziora przy ul. Letniskowej, a na miejsce wysłano także zastęp wyposażony w łódź. To była jedna z największych akcji w regionie ostatnich miesięcy. Dziewczynka odnalazła się cała i zdrowa. Jak podaje TVP3 Bydgoszcz, Marianna wyszła z domu o godz. 8:45, na piętnastominutowy spacer. Wszystko wskazuje, że nie zabrała ze sobą żadnego z osobistych przedmiotów jak np. telefon komórkowy. Do wieczora nie wróciła do domu i nie dała znaku życia. Policjanci i ratownicy przeszukują m.in. okolice jeziora przy ul. Letniskowej. W akcję zaangażowani są m.in. Polski Czerwony Krzyż, grupa Bizon z Solca Kujawskiego z psami tropiącymi i quadami, strażacy z OSP i PSP oraz policja prowadzą intensywne działania, wspierani przez mieszkańców, sąsiadów i wolontariuszy. Poszukiwania nie ograniczają się już tylko do Prądocina. Ekipy sprawdzają także okoliczne miejscowości, Bydgoszcz i miejsca, w których dziecko mogłoby się pojawić: dworce, przystanki czy lokale fast food. Wszyscy działają pod presją czasu, bo zagrożenie życia jest realne. Wieczorem rodzina poinformowała o odnalezieniu dziecka. Na szczęście, dziewczynka jest cała i zdrowa. Czytaj także: Zaginęła dwa razy w trzy dni. Tragiczny finał poszukiwań w Tyrolu