Dzieci ofiarami ataku. Co najmniej 57 osób zginęło, gdy rakieta trafiła w szkołę podstawową dla dziewcząt w Minab, w prowincji Hormozgan na południu Iranu – poinformowała Al Jazeera powołując się na irańskie rządowe media. Irańskie władze poinformowały, że w amerykańsko-izraelskich atakach trafiona została szkoła podstawowa dla dziewcząt w Minabie na południu Iranu. Początkowo państwowa agencja IRNA podawała, że zginęło pięć dziewcząt. Z każdą kolejną godziną okazywało się, że liczba ofiar śmiertelnych ofiar jest znacznie większa. „Ten akt barbarzyństwa stanowi kolejną czarną kartę w historii niezliczonych zbrodni popełnionych przez agresorów” - przekazał w sobotnim oświadczeniu prezydent Iranu Masud Pezeszkian.Uczennice zginęły w nalotach, które początkowo zgłaszano w Teheranie, a następnie w innych częściach kraju. Ofiary w Minabie są pierwszymi potwierdzonymi zabitymi na terytorium Iranu w ramach amerykańsko-izraelskiej operacji. W momencie ataku w szkole uczyło się 170 uczennic, a nalot spowodował, że 53 uczniów znajdujących się w budynku wciąż jest uwięzionych pod gruzami – podała IRNA.Jak dotąd co najmniej 63 osób zostało rannych, a obecnie trwa usuwanie gruzu i akcja ratunkowa dla uczniów tej szkoły – poinformował gubernator okręgu.Według irańskich agencji informacyjnych Tasnim i Fars ofiary miały od 7 do 12 lat.W Minabie znajduje się baza irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).Atak na szkołę w Minabie jest jednym z najtragiczniejszych wypadków z udziałem cywilów od początku trwającej eskalacji konfliktu z Iranem. W sobotę rano Izrael i USA przeprowadziły naloty na cele w Iranie. Eksplozje słychać było m.in. w Teheranie, Isfahanie i Komie. Iran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.Czytaj także: Jest odpowiedź Iranu. Wybuchy w bazach USA w Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i ZEA