Lotniskowce w gotowości. Stany Zjednoczone wezwały swoich obywateli do rozważenia natychmiastowego opuszczenia Izraela, dopóki dostępne są komercyjne połączenia lotnicze. Departament Stanu jednocześnie autoryzował wyjazd z kraju pracowników rządu USA, którzy nie są niezbędni na miejscu, oraz członków ich rodzin. Ostrzeżenie wydały też rządy europejskie, w tym polskie MSZ. Ostrzeżenie pojawiło się w momencie narastającego napięcia wokół Iranu i możliwego amerykańskiego uderzenia militarnego.„Zróbcie to dzisiaj”Według mediów decyzja zapadła po tym, jak rozmowy USA i Iranu w sprawie programu nuklearnego Teheranu zakończyły się bez przełomu. Zapowiedziano wprawdzie możliwość dalszych negocjacji w przyszłym tygodniu, jednak administracja prezydenta Donalda Trumpa wysłała w region dwie grupy uderzeniowe lotniskowców, gotowe do ewentualnego ataku. Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee w nocnej wiadomości do pracowników ambasady zaapelował do tych, którzy chcą wyjechać, by „zrobili to dzisiaj”. Wskazał, że należy rezerwować bilety „dokądkolwiek”, by jak najszybciej opuścić kraj, a dalszą podróż do USA organizować już z bezpiecznego miejsca.Ostatnia próba mediacjiDo Waszyngtonu udał się minister spraw zagranicznych Omanu Badr Albusaidi, który pełni rolę mediatora w rozmowach między USA a Iranem. Jego pilna wizyta – zaledwie kilka godzin po zakończeniu rozmów w Genewie – postrzegana jest jako próba powstrzymania amerykańskiej administracji przed decyzją o ataku. Albusaidi ma spotkać się z wiceprezydentem J.D. Vance’em i przekonywać, że w negocjacjach poczyniono wystarczający postęp, by zachować ostrożność. Vance w wywiadzie dla „Washington Post” podkreślił, że nie ma mowy o wieloletniej wojnie na Bliskim Wschodzie, choć przyznał, że nie wie, czy prezydent zdecyduje się na uderzenie.Spór o wzbogacanie uranuIran sprzeciwia się amerykańskiemu żądaniu wyeksportowania zapasów wysoko wzbogaconego uranu i nie zamierza rezygnować z prawa do jego wzbogacania na własnym terytorium. Irański parlament w ubiegłym roku przyjął ustawę ograniczającą współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej do czasu uznania przez społeczność międzynarodową „prawa Iranu do wzbogacania”.Teheran deklaruje gotowość do wzbogacania uranu wyłącznie w zakresie potrzebnym do celów cywilnych, na poziomie do 20 proc., m.in. dla reaktora badawczego produkującego izotopy medyczne. W przyszłym tygodniu w Wiedniu mają odbyć się techniczne rozmowy pod auspicjami MAEA, która odpowiada za weryfikację zobowiązań nuklearnych.Czytaj również: Iran nie może się doczekać? Wojsko ostrzelało rakietami makietę bazy USAOstrzeżenia także dla Polaków, Francuzów i BrytyjczykówPolskie MSZ przypomniało, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna, a ryzyko eskalacji jest wysokie. Resort zaapelował o natychmiastowe opuszczenie Iranu, Izraela i Libanu oraz zabezpieczenie m.in. środków finansowych, paszportu i podstawowych leków.„Przypominamy! Sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna. Ryzyko eskalacji jest wysokie. Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego może zostać zamknięta. Powrót drogą lotniczą może być niemożliwy lub znacząco utrudniony. Jeżeli przebywasz na Bliskim Wschodzie zabezpiecz środki finansowe, zawsze miej przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki” – zaapelowano na profilu „Polak za granicą”.W kolejnych wpisach zaapelowano o natychmiastowe opuszczenie Iranu, Izraela i Libanu. Resort apeluje też, aby rejestrować się w systemie Odyseusz. Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych także zaleciło swoim obywatelom przebywającym obecnie w Izraelu zachowanie szczególnej czujności oraz zlokalizowanie najbliższych schronów w obliczu rosnących obaw przed wojną z Iranem. Francja ponownie zaapelowała również do swoich obywateli, aby nie podróżowali do Izraela, Jerozolimy ani na Zachodni Brzeg.Ostrzeżenie wystosowała także Wielka Brytania, informując jednocześnie o tymczasowym wycofaniu personelu z ambasady w Teheranie, która będzie funkcjonować zdalnie. Resort przyznał, że jego możliwości pomocy brytyjskim obywatelom w Iranie są obecnie bardzo ograniczone.Zobacz też: Symulacje wojenne okiem AI. Eskalacja nuklearna w 95 proc. scenariuszyTrump: Nie chcę używać siły, ale czasem trzebaTymczasem amerykański przywódca mówił dziennikarzom przed wylotem do Teksasu, że nie jest zadowolony z sytuacji dotyczącej Iranu. Zapowiedział, że jeszcze w piątek odbędą się kolejne rozmowy na temat tego kraju. Powtórzył, że Teheran nie może mieć broni jądrowej.Trump zapewnił, że nie chciałby wykorzystywać sił zbrojnych przeciwko Iranowi. Jednocześnie przyznał, że czasami jest taka potrzeba. Zadeklarował też, że chciałby dojść do porozumienia z reżimem w Teheranie.