Na co zwrócić uwagę przy wyborze? Diety pudełkowe to już nie domena zapracowanych singli czy osób, które chcą schudnąć. Coraz liczniejsze grono klientów decyduje się na catering głównie z potrzeby uwolnienia czasu. Wybór sposobu odżywiania oznacza wybór określonego stylu życia. Tymczasem dietetycy zauważają, że popularne „pudełka” kryją również szereg pułapek. Czy diety pudełkowe są zdrowe i można stosować je długoterminowo? O ewolucji, jaką przeszedł ten styl odżywiania oraz jego potencjalnych zagrożeniach rozmawiamy z przedstawicielami branży i ekspertami z zakresu dietetyki. Czego oczekują klienci? Priorytetem personalizacja i wygodaW dzisiejszych czasach świadomość żywieniowa Polaków jest bardzo wysoka, a klienci szukają różnorodnej i elastycznej oferty.Dyrektor operacyjny firmy Nice To Fit You Tomasz Angowski przyznaje w rozmowie z portalem TVP.Info, że klienci coraz częściej stawiają na diety prozdrowotne i specjalistyczne. – Na popularności zyskują warianty takie jak dieta śródziemnomorska, keto, fleksitariańska (elastyczna) oraz diety roślinne (wegańskie). Taka różnorodność oferty wynika z jednej strony z chęci zaoferowania swoim klientom czegoś więcej niż konkurencja, z drugiej, z potrzeby odpowiadania na ich rosnące wymagania. W każdym wariancie szczególny nacisk kładziemy na jakość produktów, odpowiednie zbilansowanie posiłków i urozmaicenie menu – jesteśmy cateringiem premium i pod tym kątem nasi klienci są wyjątkowo wymagający – wyjaśnia.Obecnie klienci oczekują od dostawców bardzo wysokiego poziomu personalizacji i wygody.– Standardem w branży stają się aplikacje mobilne, umożliwiające łatwe zarządzanie posiłkami, zmianę menu „jednym kliknięciem” czy zaawansowane dopasowanie jadłospisu do indywidualnych potrzeb. Odbiorcy chcą mieć wybór menu, a nawet możliwość współtworzenia swojej diety. Każdy posiłek może być zrecenzowany i oceniony w aplikacji – wskazuje Tomasz Angowski.Z diet pudełkowych skorzystało kilkanaście procent PolakówJak wygląda rynek diet pudełkowych? Eksperci podkreślają, że rok do roku notuje stałe wzrosty i ulega konsolidacji.– Szacuje się, że do tej pory z oferty diety pudełkowej skorzystało jedynie kilkanaście procent Polaków, także pole do rozwoju tej kategorii jest szerokie. Branża przez kilka lat była mocno rozdrobniona, natomiast obecnie widzimy mocne trendy konsolidacyjne. Ścisła czołówka to my i trzy inne marki. Trzeba zauważyć, że rynek podlega silnej presji cenowej, co powoduje, że małe cateringi zaczynają ustępować pola większym graczom. Jednocześnie cały rynek notuje stabilny wzrost na poziomie 10-12 proc. rok do roku, a prognozy wskazują, że do końca tego roku jego wartość wyniesie już 4,5 mld zł – wyjaśnia Tomasz Angowski.Czytaj też: „Sprawdzamy”. Komu służy dieta keto?Głównym kryterium wzrostu jest już nie tylko aspekt zdrowotny czy dietetyczny, ale coraz częściej potrzeba uwolnienia czasu przez klientów.Nie tylko duże miasta. Firmy rozwijają logistykęRośnie też popularność diet pudełkowych poza dużymi miastami. – Boom na diety pudełkowe przenosi się z dużych aglomeracji do mniejszych miejscowości. Rośnie udział klientów z miast poniżej 200 tys. mieszkańców, co stanowi duże pole do rozwoju dla firm. Dzięki sprawnej logistyce dostawcy są w stanie dotrzeć do większości regionów Polski. Nice To Fit You przez pierwsze lata swej działalności było mocno kojarzone z Warszawą i tu działaliśmy najmocniej. Na ten moment docieramy z naszymi dietami do ponad 10 tys. miejscowości, jesteśmy coraz mocniej obecni na Pomorzu, Śląsku w Małopolsce, a udział klientów spoza Warszawy i Mazowsza rośnie znacząco rok do roku – podkreśla nasz rozmówca. Pytany o strukturę klientów przyznaje, że kiedyś dieta pudełkowa kojarzona była głównie z odchudzaniem i zapracowanymi singlami, natomiast dziś stała się stylem życia dla szerokiego grona odbiorców.– Coraz większą grupę stanowią osoby młodsze – u nas osoby przed 35. rokiem życia odpowiadają już za 40 proc. wartości zamówień. Młode pokolenia, bardziej zaawansowane cyfrowo, rzadziej gotują w domu, co sprzyja popularności cateringu. Istotną grupą są również jednoosobowe gospodarstwa domowe, dla których pudełka są wygodniejsze niż gotowanie – wskazuje.Klienci testują różnych dostawców. Duża rotacja między markamiDla branży charakterystyczne jest też zjawisko dużej rotacji między markami. – Aż 77 proc. osób korzystających z cateringu w 2024 r. zamawiało diety od więcej niż jednej firmy. Przy takiej szerokiej ofercie i mnogości dostawców klienci testują nowe opcje i elastycznie zmieniają dostawców w poszukiwaniu nowych doświadczeń kulinarnych. Dlatego niska rotacja naszych klientów to dla nas potwierdzenie, że dajemy im jakość i optymalny wybór dań w menu. Co więcej, nasza aplikacja i opcja Select umożliwia zamawianie także pojedynczych posiłków, np. tylko śniadań lub tylko obiadów – wyjaśnia Tomasz Angowski.Zaznacza przy tym, że na rynku jest bardzo silna konkurencja. – W branży działa kilkuset producentów, choć rynek ulega konsolidacji – 60 proc. wydatków klientów trafia do 15 największych firm. Walka o klienta odbywa się nie tylko jak u nas jakością, ale i ceną, co wymusza na firmach ostrożne podejście do podwyżek. Co ciekawe, za największego konkurenta branża uważa nie tylko inne firmy cateringowe, ale przede wszystkim samodzielne gotowanie w domu – dodaje.Czytaj też: Czarny rynek popularnych leków na otyłość rośnie w siłęDietetycy o pułapkach odżywiania. Zwracają uwagę na zagrożeniaDietetycy natomiast zwracają uwagę na zalety, ale też zagrożenia, jakie wynikają z takiego stylu odżywiania. Problemem może być nieprawidłowa jakość użytych składników, szczególnie w dietach, które nie są drogie. – Pierwszą pułapką, zagrożeniem płynącym ze stosowania diet pudełkowych może być brak urozmaicenia. Każdego dnia posiłki mogą być do siebie bardzo podobne, ponieważ stosowane są podobne składniki. Brakuje różnorodności – ocenia dr inż. Alicja Ponder z Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.Podkreśla, że w prawidłowo zbilansowanych dietach chodzi o to, żeby jeść jak najbardziej różnorodnie, co pozwala na dostarczenie organizmowi wszystkich niezbędnych składników – makroelementów, mikroelementów, witamin.Klienci sugerują się ceną. Wybór pada na diety tanieDrugim problemem jest to, że często zwracamy uwagę na cenę i niestety wybieramy najtańsze diety pudełkowe – nawet te wyjątkowo tanie.– Żywność w obecnych czasach nie należy do najtańszych. W szczególności drogie są wysokiej jakości surowce. Otrzymując gotowe posiłki, nie wiemy, co w nich zostało użyte. Oczywiście mamy informację o składzie – w posiłku jest np. mąka, mięso, kurczak, jajka. Nie wiemy natomiast, jakiego pochodzenia są te składniki, np. z jakiego chowu pochodzą jajka – wskazuje.Dietetyczka podkreśla, że dietę pudełkową można stosować przez długi czas, jeśli jest dopasowana do zapotrzebowania energetycznego oraz zapotrzebowania na poszczególne składniki pokarmowe i na pewno jest ono pokrywane.– Taki sposób odżywiania może być nawet bardzo wskazany, jeżeli ktoś cierpi na choroby, przy których ma zalecaną specjalną dietę – np. z niskim indeksem glikemicznym, bezlaktozową, bez glutenu. Czasami konsumentowi jest ciężko skomponować samodzielnie posiłki, tak aby wyeliminować konkretne składniki, na które ma nietolerancje – mówi dr Alicja Ponder.Czytaj też: Wyniki 15-letnich badań. Dieta kluczem do walki z chorobami przewlekłymiNiedoszacowane jest białko. „Białka są drogie, węglowodany tanie”Dietetyk kliniczny dr Olga Paluchowska zwraca uwagę, że w przypadku diet pudełkowych przede wszystkim deklarowana kaloryczność nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. W praktyce ilość tłuszczu czy dodatków bywa większa, niż wynika z tabeli.– Często niedoszacowane jest także białko – jest go za mało w konstrukcji posiłku. Ma to znaczenie dla sytości i utrzymania masy mięśniowej. Białka są drogie, węglowodany tanie. Problemem może być również jakość składników – ekologiczne produkty spotyka się rzadko, a najczęściej te najtańsze, gorsze jakościowo. Część firm opiera menu na półproduktach i gotowych sosach. Zdarza się, że warzyw jest mniej, niż sugeruje opis diety. W wielu zestawach obserwuje się też wysoką zawartość soli – wskazuje dr Paluchowska.Kolejną kwestią jest wysoki udział produktów mącznych, soków, owoców jako przekąsek oraz „fit-deserów”, które mimo zdrowego wizerunku mogą podnosić poziom glukozy. Plany niskowęglowodanowe rzadko realnie takie są, co stanowi obciążenia, a czasem nawet ryzyko dla osób z insulinoopornością i cukrzycą.Ryzyko utraty kontaktu z sygnałami, które wysyła organizm– Oprócz kaloryczności ważna jest sama konstrukcja posiłku i schemat dzienny – tu cateringi często zawodzą. Schemat pięciu posiłków dziennie nie zawsze odpowiada naturalnemu rytmowi głodu i sytości. Istnieje też ryzyko utraty kontaktu z własnymi sygnałami organizmu – jemy dlatego, że posiłek jest w pudełku, a nie dlatego, że odczuwamy głód – podkreśla dietetyczka.Dodaje, że wybierając catering, warto zwrócić uwagę na realną podaż białka – najlepiej na poziomie około 1,2 – 1,6 g na kilogram masy ciała. Istotna jest także ilość warzyw, która powinna wynosić co najmniej 400–600 gramów dziennie. Warto sprawdzić, jakie są źródła tłuszczu i czy dominują produkty wysokiej jakości, takie jak oliwa czy orzechy.– Diety pudełkowe można stosować długoterminowo, pod warunkiem że traktujemy je jako narzędzie organizacyjne, a nie jedyny sposób regulowania relacji z jedzeniem. Kluczowe jest równoległe rozwijanie umiejętności samodzielnego komponowania posiłków. W przypadku długotrwałego korzystania z cateringu warto okresowo kontrolować podstawowe badania laboratoryjne. Odpowiednio dobrana dieta pudełkowa może być wsparciem, ale nie zastąpi indywidualnej analizy potrzeb organizmu – konkluduje dr Paluchowska.Czytaj też: TikTok zakazał popularnego hashtagu. Udana interwencja francuskiego rządu„Organizm spala masę mięśniową, nie tłuszcz”Dietetyk Aleksandra Kubacka podkreśla, że pułapki, jakie są związane z dietą pudełkową to założenie, że dieta jest zdrowa, dobrze zbilansowana i zaplanowana.– Jeśli mamy opcję wyboru dań, to z reguły wybieramy te, które nam smakują, a nie takie, które się bilansują pod względem witamin, białka czy składników mineralnych. I może jemy smacznie, ale raczej niezdrowo – wskazuje. Wpadamy też w pułapkę chudnięcia, myśląc, że jeśli wybierzemy niższą kaloryczność, to schudniemy.– W efekcie chodzimy głodni, myślimy o jedzeniu cały czas, podjadamy albo dokładamy dodatkowy posiłek w postaci słodyczy, serów, wędlin lub chipsów. A jeśli uda się wytrzymać przy tej niskiej kaloryczności, to chudniemy... z mięśni, ponieważ organizm przy znacznie zaniżonej kaloryczności spala właśnie masę mięśniową, a nie tłuszcz – zaznacza Aleksandra Kubacka.Warto zwrócić uwagę, aby dieta pudełkowa nie była zbyt niskokaloryczna – dla kobiet minimum 1500 kcal, dla mężczyzn 2000 kcal – aby nie powodować utraty masy mięśniowej, energii, poziomu koncentracji i siły mięśniowej.„Dieta pudełkowa nie uczy, jak jeść samodzielnie”Jej zdaniem dieta pudełkowa nie powinna być stosowana przez cały czas, choć firmy cateringowe mogą przekonywać, że jest inaczej.– Taka dieta nie uczy, jak jeść samodzielnie, jak zdrowo bilansować posiłki, jak je przygotowywać i gotować oraz jak robić mądre zakupy spożywcze – zauważa Aleksandra Kubacka. Dodatkowo wiele osób narzeka na powtarzalność potraw, źle dobrane przyprawy, wysokie ceny cateringu, a także dużą produkcję opakowań jednorazowych zanieczyszczających środowisko.– Po zakończeniu stosowania cateringu wiedza na temat tego, jak samemu przygotowywać posiłki jest taka sama jak przed rozpoczęciem. W rezultacie, nawet jeśli ktoś schudł, to po powrocie do swoich starych zwyczajów żywieniowych szybko wraca do starej wagi – wskazuje dietetyczka.Nic nie wskazuje na to, aby boom na diety pudełkowe miał się szybko zakończyć. Warto jednak wybierać rodzaj diety w sposób świadomy i wsłuchiwać się w sygnały własnego organizmu, aby jeść smacznie, ale przede wszystkim zdrowo. Czytaj też: Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. „Przełomowa zmiana”