Ciało miało zaledwie 26 stopni. Lekarze ze Szpitala Kopernika w Łodzi uratowali pacjenta, który był w głębokiej hipotermii, a jego serce stanęło na jedenaście godzin. Pomogła wiedza i doświadczenie medyków, a także specjalistyczny sprzęt, którym dysponuje placówka. Pacjent trafił do Szpitala Kopernika w Łodzi 9 stycznia w stanie głębokiej hipotermii. Jego ciało miało zaledwie 26 stopni, a serce przestało bić.Na oddziale ratunkowym kontynuowano resuscytację, a następnie przeniesiono pacjenta na oddział intensywnej terapii, gdzie zastosowano metodę ECMO tętniczo‑żylną. Aparatura pozaustrojowo podtrzymywała pracę serca i płuc, jednocześnie stopniowo ogrzewając organizm.Zobacz też: Lekarstwo na raka. Polscy naukowcy krok od przełomuPo jedenastu godzinach od zatrzymania krążenia lekarze wykonali defibrylację. Serce zaczęło pracować, a pacjent stopniowo zaczął odzyskiwał świadomość.„Jeden z najtrudniejszych przypadków”– To jeden z najtrudniejszych przypadków w mojej karierze, a jednocześnie ogromny sukces całego zespołu – mówi dr Bogusław Sobolewski, koordynator oddziału intensywnej terapii. Podkreśla znaczenie udziału szpitala w programie ECPR, który umożliwia leczenie pacjentów z zatrzymaniem krążenia przy użyciu zaawansowanych metod wspomagania.Obecnie pacjent jest przytomny, w kontakcie i wraca do zdrowia.