„Popieram Viktora Orbana”. W siedzibie organizacji Instytut Pokoju w Waszyngtonie rozpoczęło się w czwartek pierwsze posiedzenie Rady Pokoju z udziałem przedstawicieli 49 państw. Głównym tematem obrad ma być przyszłość Strefy Gazy. „Pracujemy, żeby kończyć wojny – powiedział podczas spotkania prezydent USA Donald Trump. Podczas spotkania Donald Trump ma ogłosić wpłaty od członków Rady na odbudowę Strefy Gazy w kwocie powyżej 5 mld dolarów, a także deklaracje dotyczące sił wojskowych na poczet Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych mających czuwać nad porządkiem na tym palestyńskim terytorium.– To dla mnie ogromny zaszczyt powitać was wszystkich w Instytucie Pokoju Stanów Zjednoczonych na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju. To bardzo ważne. Uważam, że to rada o największym znaczeniu. Z pewnością, pod względem władzy i prestiżu, nigdy nie było czegoś podobnego, ponieważ są tu najwięksi światowi przywódcy. Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a ci, którzy nie przyjęli, przyjmą – powiedział Trump na początku posiedzenia.Pierwsze posiedzenie Rady PokojuPosiedzenie zgromadziło przedstawicieli 49 państw, w tym większość w charakterze obserwatora. Kilkanaście krajów było reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu; są to m.in. Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża.Głos na spotkaniu mają zabrać przedstawiciele 13 państw oraz członkowie komitetu wykonawczego Rady, m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Polska reprezentowana jest przez szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza, który jednak nie zabierze głosu, gdyż jest w Waszyngtonie w roli obserwatora. Według administracji USA zaproszenia skierowano do około 60 państw, a udział swoich przedstawicieli potwierdziło dotąd około 20 krajów. Na szczeblu głów państw obecni są między innymi prezydenci Indonezji, Argentyny i Kazachstanu, a także sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wietnamu.Napięta sytuacja między USA a Iranem– Być może zawrzemy układ z Iranem, przekonamy się o tym prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 dni – powiedział prezydent USA Donald Trump.– Dzisiejsze spotkanie jest dowodem na to, że przy zdecydowanym przywództwie nic nie jest niemożliwe – dodał.Czytaj również: Trump o negocjacjach z Iranem. „Będę pośrednio zaangażowany”Trump zaznaczył, że Iran nie może zdobyć broni jądrowej. – Mamy trochę pracy do wykonania z Iranem. Nie mogą mieć broni jądrowej. To proste, inaczej nie będzie pokoju na Bliskim Wschodzie. Powiedziano im, że nie mogą mieć broni jądrowej, powiedziano im to bardzo stanowczo – podkreślił.Trump o poparciu przywódcówW swoim przemówieniu prezydent USA przypisał sobie część zasług za wzrost popularności niektórych zagranicznych przywódców dzięki swojemu poparciu. Trump wymienił m.in. premierkę Japonii Sanae Takaichi i prezydenta Argentyny Javiera Milei.– Nie powinienem nikogo popierać, ale popieram, kiedy mi się to podoba – powiedział na inauguracji Rady Pokoju. – Miałem bardzo dobre wyniki w popieraniu kandydatów w Stanach Zjednoczonych, ale teraz popieram zagranicznych przywódców, w tym (przywódcę Węgier) Viktora Orbana, który jest tutaj, i innych – dodał.Trump przyznał również, że jego poparcie dla Orbana nie zostało w Europie przyjęte pozytywnie. – Nie wszyscy w Europie kochają to poparcie – powiedział.– Wykonuje niesamowitą pracę. Wykonał niesamowitą pracę w kwestii imigracji, w przeciwieństwie do niektórych krajów, które same sobie zaszkodziły – zwrócił się do premiera Węgier.Czytaj również: Biały Dom odpowiada Zełenskiemu. „Wojna jest niesprawiedliwa dla podatników”Siły stabilizacyjne w Strefie GazyNa pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju Donald Trump ogłosił, że USA przeznaczą 10 mld dolarów na rzecz Rady Pokoju.Prezydent USA powiedział, że wojska i siły policyjne do palestyńskiej półenklawy wyślą: Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan, podczas gdy Egipt i Jordania wesprą te wysiłki, m.in. poprzez szkolenia.Ponadto dziewięć krajów – Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt – zobowiązały się do przeznaczenia łącznie 7 mld dolarów na pomoc humanitarną.Trump zapowiedział, że fundusze na pomoc Strefie Gazy zbierze też federacja piłkarska FIFA, a Norwegia zorganizuje kolejne spotkanie Rady PokojuCzytaj także: Izrael ma szczątki ostatniego zakładnika. Kluczowy punkt umowy wypełniony