Wydała oświadczenie. Joanna Mucha żegna się z Polską 2050 i klubem parlamentarnym. Była ministra sportu ogłosiła, że zostanie posłanką niezależną. „Bardzo żałuję, że tak się to kończy” – przyznała. O rezygnacji z członkostwa w partii Joanna Mucha poinformowała w mediach społecznościowych w środę rano, krótko przed zapowiadaną konferencją parlamentarzystów Polski 2050. „Podjęłam decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii Polska 2050 Szymona Hołowni i w klubie parlamentarnym. Pozostanę posłanką niezależną. Dziękuję moim koleżankom i kolegom z partii za pięć lat wspólnej pracy. Bardzo żałuję, że tak się ona kończy” – wyjaśniła krótko Mucha.Rozpad Polski 2050Na wspomnianej konferencji prasowej chwilę po wpisie Joanny Muchy grupa parlamentarzystów poinformowała, że także odchodzi z Polski 2050. Mają już nazwę nowego klubu. Według zapewnień Pauliny Hennig-Kloski to 18 osób, w tym zarówno posłowie, jak i senatorowie. Czytaj więcej: Rozłam w Polsce 2050. Odchodzą całą grupąW poniedziałek z członkostwa w partii zrezygnował europoseł, były lider Polski 2050 Michał Kobosko, a także Anna Radwan-Röhrenschef, która do września ubiegłego roku pełniła funkcję wiceministry spraw zagranicznych z ramienia Polski 2050. Swoje odejście z partii ogłosiła jeszcze w sobotę posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.We wtorek z partii odszedł wiceszef MON Paweł Zalewski. „Niestety po odejściu Polski 2050 od wartości, które głosiliśmy w Trzeciej Drodze, nie jestem w stanie ich wypełniać” – napisał na X Zalewski. Zapowiedział, że pozostanie posłem niezrzeszonym.Zobacz także: Wiceminister odchodzi z Polski 2050. „Pozostanę niezrzeszony”Istotą sporu w Polsce 2050 jest kwestia zmian w klubie parlamentarnym. Frakcja popierająca Hennig-Kloskę w wyborach na przewodniczącego chce odwołać szefa klubu Pawła Śliza i jego zastępcę Bartosza Romowicza, oskarżanych o różnego rodzaju manipulacje. Frakcja ta ma większość, ale najpierw klub musiałby zmienić regulamin, bo zakłada on, że do odwołania władz klubu potrzebna jest większość 3/5. Zwolennicy Hennig-Kloski chcieli więc doprowadzić do posiedzenia klubu, zmian w regulaminie i zmian w kierownictwie. Jednak po sobotniej uchwale Rady Krajowej nie jest to możliwe. W minioną sobotę odbyła się bowiem Rada Krajowa Polski 2050, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Uchwała przyjęta tego dnia przez Radę przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”.