Prokuratura wzywa dziewięć osób. Prokuratura Regionalna w Białymstoku ponownie analizuje okoliczności wypadku z udziałem byłej premier Beaty Szydło z 2017 r. Według ustaleń medialnych śledczy planują wezwanie ośmiu osób, które mają zostać przesłuchane w charakterze podejrzanych. Postanowienia z zarzutami zostały wydane, osoby te dostały wezwania do stawiennictwa w prokuraturze w celu ich ogłoszenia – poinformował w środę prok. Marek Bogacewicz z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Prokuratura wydała też krótki komunikat w tej sprawie.Chodzi o ośmiu byłych lub obecnych funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (SOP), czyli ówczesnego Biura Ochrony Rządu (BOR) i jedną osobę cywilną. Zostały one wezwane do prokuratury na przełomie lutego i marca.Prokuratura nie ujawnia treści zarzutów. Również z tego powodu, że część materiałów objęta jest klauzulą niejawności, ale przede wszystkim dlatego, że najpierw muszą być ogłoszone podejrzanym. Nie informuje też, w którym z wątków jej śledztwa zarzuty usłyszą te osoby. Prok. Bogacewicz zaznaczył jedynie, że nie chodzi o wątek dotyczący przekroczenia uprawnień czy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych.Nowy etap postępowaniaWe wszczętym wiosną ub. roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 r. z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń. Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.Jak podawała białostocka prokuratura, wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.Kierowca Seicento uznany za winnegoW śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.Czytaj też: Śmiertelny wypadek na Mazowszu. Dwie ofiary zderzenia