„Przyzwyczailiśmy się do takich sprzeczności”. Do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek, w którym skarżone są przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Jak wynika z ogólnej informacji na stronie TK, wniosek złożyła na początku lutego grupa posłów. – Obecnie mamy dwie możliwości. Albo stabilizujemy Polskę, albo tę łódkę, która już jest bardzo rozhuśtana, doprowadzimy do sytuacji, w której może zatonąć. Albo będziemy przywracać pewne bezpieczniki demokracji i dbać o to, aby organy konstytucyjne działały tak jak kilkanaście lat temu, albo będziemy mieć bardzo poważny problem w Polsce – powiedział prof. Krystian Markiewicz na antenie TVP Info w „Gościu poranka”.Grupa posłów opozycji złożyła w Trybunale wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów, dotyczących kluczowych przepisów związanych z zasadami i trybem wyboru sędziów. Wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów TKOd połowy grudnia ubiegłego roku w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje aż sześć nieobsadzonych stanowisk. Oznacza to, że w 15-osobowym składzie zasiada obecnie tylko dziewięciu sędziów. W 2025 roku Sejm trzykrotnie próbował wybrać nowych sędziów, jednak żadna z kandydatur nie uzyskała wymaganej większości. Co istotne, dotąd swoich kandydatów zgłaszało wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość.Dotychczas TK nie zamieścił na stronie druku wniosku. Z informacji na stronie Trybunału dołączonej do nadanej wnioskowi sygnatury (K 3/26) wynika, że zaskarżone zostały dwa przepisy ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz trzy przepisy Regulaminu Sejmu.Pierwszy z zaskarżonych przepisów dotyczy tego, że za wybór sędziego Trybunału na 9-letnią kadencję odpowiada Sejm, a „zasady wyboru i związane z tym terminy procedowania określa Regulamin Sejmu”.Przepis ten zakwestionowano w zakresie, w jakim przyznaje on Sejmowi „kompetencję do regulowania w uchwale jako akcie wewnętrznej organizacji prac Sejmu zasad oraz trybu zgłaszania kandydata oraz wyboru sędziego TK, w tym do dowolnego określenia większości głosów wymaganej dla wyboru sędziego TK”.Ponadto – według wnioskodawców – przepis ten pozwala na wybór sędziego TK przy jednoczesnym naruszeniem zasady ciągłości działania Trybunału oraz „ciągłości i indywidualnego charakteru kadencji sędziego TK z powodu pominięcia mechanizmu zapewniającego urzeczywistnienie tych zasad”.Autorzy wniosku zwracają uwagę na zasadę „pominięcia wyboru proporcjonalnego do liczby miejsc wolnych w TK (...) kandydata zgłoszonego przez grupę posłów działających w imieniu klubu parlamentarnego z najliczniejszą liczbą posłów w danej kadencji Sejmu”.Czytaj również: Wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. Kiedy Sejm uzupełni skład?Co istotne, zaskarżony został także jeden z kolejnych przepisów ustawy mówiący, że „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta RP ślubowanie”.Przepis ten został zaskarżony w zakresie, w jakim „nakłada na Prezydenta RP obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm RP w trybie i na zasadach, o podstawie prawnej wadliwości, których orzekł TK, jak również mimo zaskarżenia przepisów stanowiących podstawę wyboru do TK przed wydaniem ostatecznego orzeczenia przez Trybunał”.Ostatni z punktów wniosku odnosi się do trzech zapisów Regulaminu Sejmu mówiących m.in. o wyborze przez Sejm sędziów TK.Opozycja kwestionuje zasady wybory sędziów do TrybunałuOpozycja kwestionuje regulowanie zasad wyboru sędziów uchwałą Sejmu, podważa jego kompetencje do określania wymaganej większości głosów, a także wskazuje, że niekonstytucyjne może być pominięcie dwóch kandydatów zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość.– Reguły, według których dzisiejsza opozycja, czyli Prawo i Sprawiedliwość, kiedyś jako koalicja wybierała sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, nie budziły wówczas wątpliwości. Teraz te wątpliwości się pojawiają. Czyli być może według opozycji wcześniejsze wybory także były niezgodne z konstytucją. Do takich sprzeczności już się przyzwyczailiśmy. – powiedział prof. Markiewicz w „Gościu poranka”.– Chodzi oczywiście o to, aby zablokować wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i dać panu prezydentowi możliwość powiedzenia: „w sytuacji, gdy są takie wątpliwości, mogę nie powoływać nowych sędziów, dopóki sprawa się nie wyjaśni”. A już przyzwyczailiśmy się, że obecny Trybunał gra terminami. Równie dobrze może wyznaczyć termin za 15 lat – stwierdził. Czytaj również: Spór o Trybunał Konstytucyjny. „Zabawa zapałkami w składzie amunicji”Sejm chce wybrać sędziów Trybunału KonstytucyjnegoW końcu stycznia Sejm po raz czwarty nie wybrał zgłoszonych przez klub PiS posła Marka Asta oraz profesora nauk prawnych Artura Kotowskiego na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – W związku z tym, że Sejm nie wybrał sędziów TK, procedurę wyboru przeprowadzimy ponownie – informował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na początku lutego wyraził nadzieję, iż w lutym uda się wybrać sześciu niezależnych prawników na sędziów TK. Jego zdaniem, TK może stać się „przyczółkiem przywracania praworządności”.W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego.Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Rząd w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu.Czytaj również: Podwyżki dla parlamentarzystów. Niektórzy uważają, że to za mało