Pracował dla ministerstwa obrony. Wysoki rangą rosyjski oficer wojskowy został postrzelony w Moskwie i przebywa w szpitalu. Celem był Władimir Aleksiejew, pierwszy zastępca szefa Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (GRU). Informację o zamachu potwierdził Komitet Śledczy Rosji. Rosyjski dziennik Kommiersant napisał, że w Moskwie „udaremniono zamach” na generała porucznika Ministerstwa Obrony Rosji Władimira Aleksiejewa. Informację o zamachu potwierdził Komitet Śledczy Rosji.Rzeczniczka komitetu Swietłana Pietrienko, cytowana przez rosyjskie media, podała, że sprawca miał oddać w kierunku Aleksiejewa kilka strzałów, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Do zamachu doszło w budynku mieszkalnym przy Szosie Wołokołamskiej.Media: trafił do szpitala w stanie ciężkim Obecnie nie ma informacji o stanie zdrowia Aleksiejewa. Część rosyjskich serwisów internetowych podała, że napastnik strzelał w plecy wojskowego. Natomiast dziennik „Kommiersant” napisał, że zamachowiec postrzelił generała w nogę, rękę i piersi. Według „Kommiersanta”, Władimir Aleksiejew trafił do szpitala w stanie ciężkim. Znajduje się na oddziale reanimacji. Kim jest Władimir Aleksiejew?Niektóre rosyjskie niezależne media przekazały, że Władimir Aleksiejew był jedną z osób odpowiedzialnych za zamach na byłego rosyjskiego, podwójnego agenta Siergieja Skripala, który mieszkał w Salisbury, w Wielkiej Brytanii. Miał też być kuratorem utrzymującym kontakty z założycielem i dowódcą najemniczej grupy Wagnera Jewgienijem Prigożynem. Jego przełożony to Igor Kostiukow – ten sam, który stoi na czele rosyjskiej delegacji negocjującej pokój z Ukraińcami.Ławrow oskarżył Ukrainę o udział w zamachuRosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oskarżył Ukrainę o udział w zamachu na Władimira Aleksiejewa. Oświadczył, że celem zamachu jest „sabotowanie rozmów pokojowych”. Nie ujawnił jednak żadnych dowodów.Kijów nie skomentował do tej pory tego wydarzenia.Od początku wojny w Ukrainie zamordowano kilku wysokich rangą rosyjskich oficerów wojskowych. Moskwa o ataki obwinia Kijów – podkreśla Agencja Reutera. Czytaj też: Rosyjski kapitan skazany za śmierć członka załogi. „Rażące zaniedbanie”