RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Włodzimierz Olewnik ma przeprosić Rutkowskiego

Włodzmierz Olewnik (fot. arch. PAP/Piotr Piotrowski)

Sąd Rejonowy w Płocku umorzył warunkowo na okres roku sprawę Włodzimierza Olewnika oskarżonego przez detektywa Krzysztofa Rutkowskiego o pomówienie. Uznał, że Olewnik jest winien, ale jego wina i szkodliwość czynów nie jest znaczna.

Sąd nakazał Włodzimierzowi Olewnikowi przeproszenie Krzysztofa Rutkowskiego na antenie TVN 24.

Włodzimierz Olewnik, przedsiębiorca z Drobina pod Płockiem (Mazowieckie), to ojciec uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa. Rutkowski na zlecenie rodziny Olewników od końca października do końca grudnia 2001 r. prowadził działania detektywistyczne, zmierzające do ustalenia sprawców uprowadzenia i uwolnienia porwanego. Biuro detektywistyczne wystawiło za to zlecenie fakturę na 20 tys. zł.

W prywatnym akcie oskarżenia Rutkowski zarzucił Olewnikowi, że w wypowiedzi dla telewizji TVN24 w październiku 2009 r. pomówił go m.in. o to, że współdziałał z porywaczami Krzysztofa, lansując wersję o samouprowadzeniu. Detektyw poczuł się też dotknięty nazwaniem go „typowym oszustem” i twierdzeniem, że wyłudził od Olewników milion złotych. Włodzimierz Olewnik komentował wtedy w telewizji zeznania Rutkowskiego przed sejmową komisją śledczą, badającą sprawę uprowadzenia i zamordowania Krzysztofa.

Pełnomocnik Rutkowskiego żądał wobec Włodzimierza Olewnika kary ograniczenia wolności poprzez potrącanie połowy jego wynagrodzenia przez rok oraz przeprosin w telewizji i nawiązki w wysokości 100 tys. zł. Z kolei obrońca Olewnika wnosił o uniewinnienie, względnie o umorzenie sprawy z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynów opisanych w akcie oskarżenia.

Proces rozpoczął się pod koniec sierpnia 2011 r., gdy strony nie zawarły ugody. Podczas ogłoszenia wyroku obecny był Krzysztof Rutkowski, nie było natomiast Włodzimierza Olewnika. Stawili się pełnomocnicy stron.

źródło:

Zobacz więcej