Szef MSZ w USA. USA zaproponowały wielką międzynarodową inicjatywę w sprawie minerałów krytycznych. Polska zgadza się, że krytyczne minerały nie powinny być przedmiotem szantażu – powiedział podczas konferencji prasowej w ambasadzie RP w Waszyngtonie wicepremier Radosław Sikorski.Odniósł się także do kwestii potencjalnego przystąpienia do Rady Pokoju. Sikorski wziął udział w konferencji nt. minerałów krytycznych. – Jest to sprawa bardzo ważna dla całego Zachodu – powiedział szef polskiej dyplomacji. Podkreślił również, że w trakcie konferencji „USA zaproponowały wielką międzynarodową inicjatywę”.– Polska się zgadza, że krytyczne minerały nie powinny być przedmiotem szantażu.(...) to element bezpieczeństwa łańcucha dostaw – wskazał. Zapowiedział także intensyfikację negocjacji w tej sprawie.Sikorski mówił także, że w trakcie konferencji odbył szereg rozmów bilateralnych z sekretarzem stanu i przedstawicielami szeregu krajów. Swoją wizytę ocenił jako produktywną i udaną.Pytany o przebieg rozmowy z sekretarzem stanu Marco Rubio odparł,że „rozmowa była wielowątkowa, zeszło i na Wenezuelę, Iran, Kubę, wojnę rosyjsko-ukraińską”. – Z sekretarzem stanu podzielamy większość ocen i działań – zaznaczył. Szef dyplomacji był pytany również o to, jaką rekomendację i opinię przekaże prezydentowi Nawrockiemu ws. Rady Pokoju. – Skoro pan prezydent umieścił to w agendzie Rady Bezpieczeństwa to znaczy, że chyba chciałby przystąpić. Chciałbym usłyszeć jego argumenty za przystąpieniem– powiedział, dodając, że „pan prezydent ma argumenty, których rząd z szacunku dla głowy państwa wysłucha”. – Ewentualne przystąpienie Polski do zainicjowanej przez Trumpa Rady Pokoju to kwestia, która w Polsce jest uregulowana Konstytucją i ustawami – przypomniał. – Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, że żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta. Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, że chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie – kontynuował.– Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów – podkreślił wicepremier.Zaznaczył, że sama konstrukcja Rady „jest bardzo nietypowa”. – Niejasne jest to, jaki będzie status tej Rady i status jej przewodniczącego z absolutnymi prerogatywami po skończeniu przez niego kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych – dodał.–Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu – zaznaczył.