Miało to miejsce wysoko w górach. Najniższą temperaturę w Polsce w historii pomiarów odnotowano w Tatrach w lutym 2025 roku. Wcześniej przez wiele dekad rekord należał do całkiem sporego miasta na Mazowszu. W wielu miejscach najzimniej było za to na początku 1987 roku. W nocy z niedzieli na poniedziałek w Suwałkach padł tegoroczny rekord zimna dla Polski: dokładnie –27,7 stopni Celsjusza. Kolejnej nocy na wschodzie kraju w kilku miejscach termometry znów pokazały poniżej –25 st. C. Do historycznych rekordów tym wynikom jest jednak daleko. Rekord zimna w PolsceNajniższa temperatura w historii Polski została oficjalnie odnotowana bardzo niedawno – 17 lutego 2025 roku w Tatrach. W Litworowym Kotle – będącym wysokogórską kotliną sprzyjającą gromadzeniu się bardzo zimnego powietrza – termometry wskazały aż –41,1 st. C. To o tyle zaskakujące, że ten dzień na przeważającym obszarze naszego kraju wcale nie był specjalnie mroźny. W Warszawie i Krakowie temperatura oscylowała w granicach 0 st. C. W Zakopanem w najzimniejszym momencie dnia spadła do ok. –7 st. C. Czytaj także: Wielki mróz trzyma, ale już niedługo. Nadciąga ocieplenieRekord odnotowany w Tatrach był zatem anomalią związaną ze specyficznym ukształtowaniem terenu. Wcześniejszy rekord absolutny przez dziesięciolecia należał do wschodniej Polski. W styczniu 1940 roku w Siedlcach zmierzono temperaturę –41 st. C. Był to jeden z najzimniejszych okresów XX wieku, kiedy nad Europą Środkową zalegały masy arktycznego powietrza, a silny wyż kontynentalny sprzyjał nocnym spadkom temperatury. Ten rekord do dziś jest najniższą wartością zarejestrowaną poza obszarami wysokogórskimi. Wyjątkowo mroźna była również zima 1928/1929, która zapisała się w historii meteorologii jako jedna z najostrzejszych w dziejach Polski. W lutym 1929 roku w południowej części kraju, między innymi w rejonie Żywca i Olkusza, temperatury spadały do około –40,6 st. C. Mrozy tej zimy miały katastrofalne skutki dla rolnictwa, infrastruktury i ludności.Zobacz też: Gołoledź – koszmar kierowców. Jak jeździć podczas „szklanki” na drodze?Najniższa temperatura w XXI wieku w PolsceW XXI wieku mroźne zimy zdarzają się rzadziej niż w poprzednim stuleciu. Nie oznacza to jednak, że krótkotrwałe uderzenia zimna całkowicie zniknęły. Jedną z najniższych temperatur w XXI wieku poza Tatrami było ok. –39 st. C., odnotowane w styczniu 2017 roku na obszarze Puścizny Rękowiańskiej w Małopolsce. Wiele lokalnych rekordów termicznych padło zimą 1987 roku. Na początku stycznia wyjątkowo silny mróz objął znaczną część kraju – w Kielcach temperatura spadła do –33,9 st. C., w Zamościu do –31,6 st. C., a w Warszawie do –30,7 st. C., co pozostaje absolutnym rekordem zimna dla stolicy. Kilka dni później historyczne minimum zanotowano również w Krakowie, gdzie termometry wskazały –29 st. C., a także w zachodniej Polsce, m.in. w Szczecinie (–30 st. C.), Słubicach (–28,2 st. C.) oraz Poznaniu (–28,5 st. C.). W miastach i na stacjach meteorologicznych IMGW w XXI wieku rzadko notuje się temperatury poniżej –30 st. C., jednak krótkotrwałe epizody bardzo silnego mrozu wciąż się zdarzają.Zobacz też: Ferie do reformy. O tych rodzicach nikt nie myśli