„Nie ma świętych krów”. Policjanci ustalili, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek popełnił wykroczenie, nie ustępując pieszej pierwszeństwa na przejściu. Prokurator Generalny zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny. – Nie ma świętych krów; to dotyczy także mnie – oświadczył Żurek. Sprawa dotyczy przejazdu przez przejście dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodziła piesza. Do sytuacji doszło podczas nagrywania wywiadu. Waldemar Żurek prowadził wtedy samochód, malucha.Nagranie trafiło do policjantów. Funkcjonariusze badali, czy minister złamał przepisy ruchu drogowego, nie ustępując kobiecie pierwszeństwa.Minister sprawiedliwości odpowie za wykroczenie na drodze „Policjanci po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia. Minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny” – przekazała w komunikacie na platformie X policja z Małopolski.Szef resortu sprawiedliwości stwierdził po decyzji policji, że prawo powinno traktować wszystkich równo. Jego zdaniem błędy popełnia każdy – „ważne, by była refleksja i słowo przepraszam”. – Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania – podkreślił Waldemar Żurek. Policja informowała wcześniej, że w razie potwierdzenia nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu kierowcy grozi mandat w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych. Do finalizacji sprawy dotyczącej polityka dojdzie w sobotę.CZYTAJ TEŻ: Kary za drift i brawurową jazdę. Zmiany w prawie weszły w życie