„To jest Polska!”. Agresywny mężczyzna zaatakował na lotnisku Balice w Krakowie grupę obywateli Izraela, krzycząc, żeby wracali do swojego kraju. Konieczna była interwencja służb. Internauci wskazują, że mężczyzna widoczny na nagraniach to najprawdopodobniej „zawodnik” freak fightów oraz uczestnik telewizyjnego programu „Eksperyment odsiadka”. Incydent potępiła ambasada Izraela w Polsce. Policja sprawdza natomiast czy doszło do popełnienia przestępstwa. Agresywny mężczyzna krzyczał do obywateli Izraela, żeby byli cicho oraz „to jest mój kraj”. Wykrzykiwał również „niech żyje Polska”. – Dlaczego przyjechaliście do Polski? Dlaczego? To jest Polska! – mówił, wymachując gwałtownie rękami. CZYTAJ TAKŻE: Mocny apel Sikorskiego. „Nienawiść rasowa kończy się komorami gazowymi”Izraelski portal Belaaz napisał, że mężczyzna miał „odznakę pracowniczą”. Jak wskazano, religijni mieszkańcy Izraela kończyli odmawiać modlitwy, gdy zostali zaatakowani przez mężczyznę, który miał także popchnąć jednego z izraelskich obywateli. Portal TVP.Info skontaktował się z rzeczniczką krakowskiego lotniska Moniką Chylaszek, która zdementowała doniesienia o tym, że mężczyzna był pracownikiem lotniska. – To był pasażer, który oczekiwał na swój lot. Ta sprawa zakończyła się tak, że interweniowały służby – powiedziała. W social mediach pojawiły się również informacje o tym, że mężczyzna to uczestnik freak fightów, a także uczestnik telewizyjnego programu „Eksperyment odsiadka”.Reakcja ambasady Izraela. „Potępiamy”Do sprawy odniosła się również ambasada Izraela w Polsce. „Zdecydowanie potępiamy incydent o charakterze antysemickim, do którego doszło wczoraj wieczorem na lotnisku w Krakowie, gdzie grupa modlących się pasażerów pochodzenia żydowskiego została zaatakowana werbalnie i fizycznie przez miejscowego podróżnego” – czytamy w oświadczeniu placówki dyplomatycznej. Jak podkreślono, „Żydów nie należy pozbawiać prawa do praktykowania swojej religii”.„Będziemy nadal współpracować z polskimi władzami, aby zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości” – czytamy.