Nie mogli prowadzić firm ani posiadać ziemi. Przez dziesięciolecia czuli się gorsi, bo tak też traktowało ich prawo. Prezydent Syrii Ahmed al-Szara wydał dekret, który przyznaje prawa narodowe marginalizowanej mniejszości kurdyjskiej, w tym oficjalne uznanie języka kurdyjskiego. Decyzja zapadła w trakcie trwających walk sił rządowych z oddziałami kurdyjskimi na północy kraju. Szara ogłosił język kurdyjski językiem narodowym, dopuszczając jego nauczanie w szkołach publicznych na terenach zamieszkanych licznie przez Kurdów. Prezydent ustanowił również Nouruz, kurdyjski Nowy Rok przypadający na początek astronomicznej wiosny, 21 marca, jako oficjalne święto państwowe. Nouruz, który wywodzi się z tradycji przedislamskiej, jest dla Kurdów symbolem oporu i tożsamości etnicznej, szczególnie w kontekście prób wykorzeniania ich kultury w Turcji, Iraku i Syrii.Syryjscy Kurdowie zostali uznani w dokumencie za „istotną i autentyczną część narodu syryjskiego”. Dekret przyznaje również obywatelstwo Kurdom, z których około 20 proc. zostało go pozbawionych w 1962 roku.Nie mieli dokumentów, nie mogli zakładać firm. Kurdowie byli obywatelami drugiej kategorii Stanowiący prawdopodobnie ok. 10 proc. ludności kraju Kurdowie byli przez ponad pięć dekad rządów partii Baas traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Setkom tysięcy osób odmówiono dokumentów tożsamości, prawa do prowadzenia działalności gospodarczej i posiadania ziemi.Postanowienia dekretu wykraczają daleko poza działania Turcji, która posiada największą kurdyjską mniejszość w regionie, czy Iranu, gdzie również mieszka liczna kurdyjska populacja. Nie odpowiadają jednak na postulaty Kurdów dotyczące formalnej autonomii ani usunięcia słowa „arabska” z oficjalnej nazwy państwa – Syryjska Republika Arabska.Mniejszość, za to z cennymi terenami. Kurdowie kontrolują wiele złóż ropy i gazu Kurdyjska mniejszość wykorzystała chaos wojny domowej do przejęcia rozległych obszarów w północnej i północno-wschodniej Syrii, w tym terenów bogatych w ropę i gaz – po pokonaniu Państwa Islamskiego przy wsparciu międzynarodowej koalicji. W 2012 roku syryjscy Kurdowie ogłosili de facto autonomiczną Demokratyczną Administrację Północnej i Wschodniej Syrii (znaną jako Rożawa), tworząc własne struktury samorządowe.Negocjacje w sprawie wdrożenia porozumienia, podpisanego już po obaleniu Baszszara al-Asada w marcu 2025 roku między Damaszkiem a Kurdami, mającego na celu integrację ich instytucji cywilnych i wojskowych z państwem syryjskim, są obecnie w impasie.Zaskakujący dekret prezydenta Syrii pojawia się w momencie, gdy jego armia toczy walki z siłami kurdyjskimi na obszarze północnej Syrii, po tym, jak w zeszłym tygodniu wyparła je z Aleppo.Kurdowie – jeden z największych narodów bez własnego państwaDekret został wydany przed spotkaniem wysłannika Stanów Zjednoczonych do Syrii, Toma Baracka, z dowódcą dowodzonych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), Mazlumem Kobane, w Irbilu. Oczekuje się, że Barrack przekona Kobane do wycofania sił z całego terytorium na zachód od Eufratu, co jest kluczowym żądaniem rządu syryjskiego i tureckiego.Kurdowie to jeden z największych narodów świata nieposiadających własnego państwa. W Turcji, Iraku, Iranie i Syrii mieszka łącznie ok. 30 mln Kurdów. Władze w Ankarze od lat zwalczają kurdyjski separatyzm. Po obaleniu Saddama Husajna Kurdom w Iraku udało się w 2005 roku stworzyć własny region o szerokiej zagwarantowanej konstytucyjnie autonomii.CZYTAJ TEŻ: USA wstrzymały wydawanie wiz aż 75 krajom. Zaskoczenia na liście