Baumgertner podpadł Putinowi. Na Cyprze znaleziono ciało zaginionego Władisława Baumgertnera, byłego dyrektora generalnego rosyjskiego potentata nawozowego Uralkalij. Według portalu In-cyprus śledczy czekają jeszcze na ostateczne potwierdzenie. Baumgertner zaginął 7 stycznia. Ostatni raz widziano go, jak wychodził ze swojego domu w Limassol. Ustalono, że pojechał się wspinać, co było jego pasją, i wybrał wyjątkowo trudną trasę. Tego dnia wiał silny wiatr i bliscy podejrzewali, że uległ on wypadkowi.Służby ratunkowe podjęły szeroko zakrojone poszukiwania, w których użyto helikopterów i dronów. Portal Protagon poinformował, że ciało 56-latka znaleziono w trudno dostępnym, skalistym terenie między miejscowościami Pisuri i Awdimu. Tam też po raz ostatni miała się logować komórka biznesmena.Ciało w stanie rozkładuJak ustalili dziennikarze In-cyprus, ciało było w stanie rozkładu. Obecnie śledczy czekają na formalne potwierdzenie tożsamości zmarłego.Biełsat zwrócił uwagę, że zaginięcie Baumgertnera zbiegło się w czasie z tajemniczą śmiercią Antona Panowa, pracownika rosyjskiego konsulatu na Cyprze. 8 stycznia ciało dyplomaty znaleziono w jego gabinecie w Nikozji. Według lokalnej policji mężczyzna popełnił samobójstwo. Pojawiła się informacja, że Panow mógł być funkcjonariuszem rosyjskich służb specjalnych.Kim był Władisław Baumgertner?Władisław Baumgertner urodził się w 1972 roku w Swierdłowsku (obecnie Jekaterynburg). W latach 2003–2013 pracował w rosyjskim koncernie Uralkalij, produkującym 20 proc. potażu na świecie, w którym doszedł do stanowiska dyrektora generalnego. Zasiadał też radzie nadzorczej jej głównego konkurenta, białoruskiego przedsiębiorstwa Biełaruśkalij.W 2013 roku Uralkalij wycofał się ze współpracy z Biełaruśkalij, co skutkowało spadkiem cen nawozów potasowych na światowych rynkach. Sytuacja doprowadziła do kryzysu na linii Moskwa-Mińsk, którą musieli łagodzić dyktatorzy Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka.Baumgertner został wówczas zatrzymany w stolicy Białorusi pod zarzutem przekroczenia uprawnień i defraudacji i spędził rok w areszcie. Po sprzedaży koncernu Uralkalij rosyjskiemu oligarsze Michaiłowi Prochorowowi Białoruś zgodziła się na ekstradycję Baumgertnera i osadzenie go w areszcie domowym. Sam Prochorow sprzedał później wszystkie aktywa w Rosji, obecnie mieszka na Lazurowym Wybrzeżu i teoretycznie jest krytykiem Kremla.W kolejnych latach Baumgertner kierował holdingiem Global Ports i szwajcarską firmą Alevo, zajmującą się technologiami magazynowania energii elektrycznej, ale projekt ten zakończył się bankructwem.„Syndrom nagłej śmierci oligarchicznej”Od wybuchu wojny w Ukrainie odnotowano zwiększenie liczby przypadków zgonów rosyjskich oligarchów, przedsiębiorców i urzędników, które oficjalnie zakwalifikowano jako samobójstwa lub nieszczęśliwe wypadki. Zjawisko otrzymało nawet miano „rosyjskiego syndromu nagłej śmierci” lub „syndromu nagłej śmierci oligarchicznej”. Obejmuje między innymi upadki z klifu podczas wycieczki, co spotkało Andrieja Krukowskiego, zarządzającego kurortem należącym do Gazpromu.Cypr, jeden z europejskich rajów podatkowych, jest rajem także dla rosyjskich przedsiębiorstw i służb dla prowadzenia pokątnych operacji. Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) ujawniło niedawno, że zarejestrowana na Cyprze firma Mostrello Commercial Ltd. kupiła od japońskiego przedsiębiorstwa NEC Corp. 750 kilometrów kabla komunikacyjnego do ułożenia na dnie morza. Okazało się, że Mostrello jest powiązana z rosyjskim Ministerstwem Obrony.Ustalono, że kabel najpewniej wykorzystano do budowy podwodnej sieci nadzoru „Harmony” na Morzu Barentsa, części Oceanu Arktycznego. Celem projektu szpiegowskiego jest wykrywanie wrogich jednostek i ochrony okrętów podwodnych z napędem atomowym, wyposażonych w pociski jądrowe.Czytaj także: Niewygodni giną wygodnie dla Kremla. Seria tajemniczych śmierci w Rosji