„To niedopuszczalne”. Dorośli, którzy ciągną dzieci na sankach za samochodem, narażają je na poważne niebezpieczeństwo. To nie jest rozrywka ani niewinna zimowa zabawa, ale niebezpieczne i niedopuszczalne zachowanie – przestrzega łotewska policja. Nawet podczas jazdy z niską prędkością – argumentują funkcjonariusze – kierowca nie jest w stanie w pełni kontrolować i przewidzieć sytuacji na drodze. Nagłe hamowanie, poślizg, awaria techniczna pojazdu lub nieoczekiwana przeszkoda mogą doprowadzić do wypadku i spowodować poważne obrażenia lub śmierć – przekazała policja w komunikacie.Przypomniano przy tym, że w jednym przypadku 14-letnia dziewczynka, ślizgająca się na torbie z materacem w środku, przywiązanej do samochodu, została wyrzucona na zakręcie i doznała śmiertelnych obrażeń. W innym przypadku, w Rydze, samochód ciągnący większe sanie z kilkoma osobami wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Na miejscu zginął nastolatek, a trzy inne osoby zostały ranne.Służby ratunkowe przestrzegają również przed wchodzeniem na lód na zamarzniętych zbiornikach wodnych – mimo niskich temperatur pokrywa lodowa jest zdradliwa i nie tworzy się równomiernie. W styczniu doszło już do dwóch śmiertelnych wypadków na lodzie – przekazała policja.Zobacz również: Zima uderzyła do głowy. Ale kask to nie wstyd