Wcześniej miał zatargi z władzami Rosji i Białorusi. Były dyrektor generalny rosyjskiej spółki Uralkala, Władisław Baumgertner, zaginął na Cyprze – poinformowała lokalna policja. Według ustaleń śledczych, biznesmen nie kontaktował się z nikim od 7 stycznia. Ostatni raz widziano go, gdy opuszczał swoją rezydencję w Limassol. Od tego momentu przestał odbierać telefony i odpowiadać na wiadomości. Poszukiwania rozpoczęto 10 stycznia w rejonie wioski Pissouri, gdzie na stromym, trudno dostępnym wybrzeżu klifowym ostatni raz zarejestrowano sygnał telefonu Baumgertnera tuż przed jego wyłączeniem. Dzień później do akcji włączono śmigłowiec oraz drony. W działaniach uczestniczyły także służby obrony cywilnej i wolontariusze.Wieczorem 11 stycznia poszukiwania zostały jednak przerwane z powodu ulew i pogarszających się warunków pogodowych. Operacja miała zostać wznowiona rankiem 12 stycznia.Kariera w Uralkali i głośne zatrzymanieWładisław Baumgertner był związany z Uralkali w latach 2003–2013. Najpierw pełnił funkcję dyrektora handlowego, a następnie prezesa zarządu. Latem 2013 roku został zatrzymany w Mińsku, dokąd przyjechał na zaproszenie ówczesnego premiera Białorusi Michaiła Miasnikowicza na rozmowy dotyczące współpracy.Wcześniej firma Uralkali ogłosił, że zamierza sprzedawać nawozy samodzielnie, z pominięciem Białoruskiej Kompanii Potasowej. Władze w Mińsku oskarżyły Baumgertnera o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała zaniżać ceny sprzedaży potasu i wyprowadzać różnicę do kontrolowanych spółek. Straty oszacowano na około 100 mln dolarów. Czytaj także: Trump rozważa atak na Iran. „Mamy na stole bardzo mocne opcje”Sprawa na najwyższym szczebluBiznesmen spędził miesiąc w białoruskim areszcie śledczym, po czym został przeniesiony do aresztu domowego. Jego sprawa była przedmiotem rozmów prezydentów Rosji i Białorusi – Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki. W Rosji wszczęto wobec niego postępowanie karne, a Baumgertner został zaocznie aresztowany i objęty międzynarodowym listem gończym.Ekstradycja i powrót do biznesuPo ogłoszeniu transakcji sprzedaży Uralkali Białoruś zgodziła się na ekstradycję Baumgertnera do Rosji. Tam spędził miesiąc w areszcie „Wodnik”, następnie trafił do aresztu domowego, a później został objęty dozorem. W 2015 roku białoruski prokurator generalny poinformował, że rosyjskie postępowanie karne zostało umorzone.Po zamknięciu sprawy Baumgertner wrócił do działalności biznesowej i do 2017 roku kierował spółką Global Ports. W ostatnich latach mieszkał na Cyprze, gdzie doszło do jego zaginięcia. Czytaj także: Polak z maczetą zatrzymany w Kolonii. Incydent w pociągu