Zginęło 40 osób. Właściciel baru „Le Constellation” w Crans-Montana przyznał, że doszło do licznych nieprawidłowości. W lokalu, w którym w noc sylwestrową zginęło w pożarze 40 osób, zabrakło zabezpieczeń przeciwpożarowych. Do błędów przyznają się też władze gminy.Wiceburmistrzyni przeprasza za brak kontroli przeciwpożarowychWiceburmistrzyni szwajcarskiego kurortu Crans-Montana Nicole Bonvin Clivaz przeprosiła za brak kontroli przeciwpożarowych w barze, w którym w noc sylwestrową w wyniku pożaru zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych. Wcześniej burmistrz miasteczka przyznał, że inspekcji w lokalu nie było od 2020 roku.– Nie ma usprawiedliwienia dla tego, że nie przeprosiliśmy. Kiedy jest się na linii ognia, czasem bywa się niezdarnym, ale dziś musimy to zrobić. Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiarami, z osobami, które cierpią – podkreśliła wiceburmistrzyni.Czytaj również: Puszcza Amazońska będzie masowo wycinana. Wielkie firmy zmieniły zdanie