Grenlandia nie jest na sprzedaż. Dziennikarz TVP.Info Bartłomiej Bublewicz w zeszłym roku odwiedził Grenlandię – największą wyspę świata, która zamieszkuje raptem 57 tysięcy ludzi. – W naszym reportażu chcielibyśmy sprawdzić, co myślą mieszkańcy Grenlandii o tym, żeby ich kraj nie był ani niepodległy, ani duński, lecz amerykański – mówił w materiale Bublewicz. Grenlandia – ogromna wyspa arktyczna zamieszkana przez 57 tys. osób, ma ogromne bogactwa naturalne, które w większości nie są eksploatowane. Jest też strategicznie położona. Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone.Grenlandia jest otwarta na pokojowy dialog– Temat pomysłu zakupu Grenlandii wywołał tu prawdziwą burzę. Grenlandia nie jest na sprzedaż, to najczęściej słyszany tu slogan. I to mimo ogromnej sympatii, jaką Amerykanów darzą Grenlandczycy – powiedział Bartłomiej Bublewicz.– Dość tego; koniec nacisków, insynuacji i fantazji o aneksji – oświadczył premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen po najnowszej sugestii prezydenta USA Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone „naprawdę potrzebują” tej wyspy. Premier podkreślił, że jego kraj jest częścią NATO i „w pełni zdaje sobie sprawę ze swojego strategicznego położenia”.„Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: – potrzebujemy Grenlandii i łączy nas z Wenezuelą i (amerykańską – red.) interwencją wojskową, to jest to nie tylko niewłaściwe, to świadczy o braku szacunku” – napisał Nielsen na Facebooku.Przypomniał, że Grenlandia to naród, kraj i demokracja, co powinni szanować zwłaszcza bliscy i lojalni przyjaciele. „Jesteśmy częścią NATO i w pełni zdajemy sobie sprawę ze strategicznego położenia naszego kraju|” – zaznaczył Nielsen. Dodał, że sojusze budowane są na zaufaniu, a zaufanie wymaga szacunku. „Groźby, naciski i rozmowy o aneksji nie powinny mieć miejsca między przyjaciółmi” – podkreślił.Zwrócił uwagę, że Grenlandia jest otwarta na dialog, ale „musi się on odbywać właściwymi kanałami i z poszanowaniem prawa międzynarodowego”.Czytaj także: Grenlandia ma dość Trumpa. „Koniec nacisków, insynuacji i fantazji o aneksji”