Mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowcy busa, który śmiertelnie potrącił 14-latka w Warszawie. Do wypadku doszło w styczniu 2025 roku na przejściu dla pieszych na ulicy Ordona na Woli. Mężczyzna, zamiast pomóc chłopcu, uciekł z miejsca zdarzenia. Okazało się, że Andrzej K. nie powinien był w ogóle wsiadać za kółko. Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Piotr Antoni Skiba wyjaśnił, że kierowca – Andrzej K. – jest oskarżony o nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.Mężczyzna, jadąc Peugeotem Boxterem ulicą Ordona w Warszawie, potrącił 14-letniego obywatela Ukrainy Maksyma H., który przechodził przez przejście dla pieszych. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Grozi za to od 5 do 20 lat więzienia.Śmiertelne potrącenie 14-letniego Ukraińca w Warszawie. Akt oskarżenia trafił do sąduPotrącony nastolatek „doznał obrażeń ciała, w tym licznych, wieloodłamowych złamań kości czaszki, a także krwiaka podtwardówkowego oraz stłuczenia płuc”. Maksym H. został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Kierowca został zatrzymany następnego dnia po wypadku. W chwili zatrzymania był pijany, miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.Prokurator Skiba relacjonował wtedy, że sprawca po zdarzeniu udał się na obrzeża Warszawy, gdzie ukrył pojazd, a następnie spożywał „znaczne ilości alkoholu” z członkiem rodziny. Jak dodał prokurator, kierowca busa „nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co się stało i nie jest w stanie sam w to uwierzyć”, według zeznań „nie był świadomy, że potrącił człowieka”.Kierowca po wypadku ukrył busa. Mężczyzna prowadził mimo sądowego zakazuŚledczy ustalili, że Andrzej K. miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązujący do 21 kwietnia 2027 roku, jednocześnie nie miał aktywnego prawa jazdy. Za złamanie takiego zakazu grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.– Dodatkowo do aktu oskarżenia dołączono materiały z innego postępowania prowadzonego wobec Andrzeja K. przez mokotowski sąd – zaznaczył prok. Skiba.Kierowca był wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za naruszenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i posiadanie środków odurzających. CZYTAJ TEŻ: Tragiczny wypadek. Policjantka zginęła w drodze na służbę