Drugi taki przypadek. Statek, który był podejrzewany o uszkodzenie podmorskiego kabla przesyłowego między Łotwą a Litwą, został poddany inspekcji w porcie w Lipawie, ale nie stwierdzono, by jednostka ta miała związek z incydentem – poinformowała w poniedziałek łotewska policja. Funkcjonariusze skontrolowali wyposażenie na statku, w tym kotwicę, oraz dziennik pokładowy i inne dokumenty. Przesłuchano też kilka osób z załogi, które - jak podkreślono w komunikacie – współpracowały z policją, udzielając wszelkich niezbędnych dla dochodzenia informacji.Kolejne uszkodzenie podmorskiego kablaŚledczy wstępnie zakładali, powołując się na informacje sił zbrojnych, że związek z uszkodzeniem światłowodu może mieć statek, który przepłynął nad kablem, a następnie zmienił kurs.O uszkodzeniu kabla biegnącego między Lipawą a litewską Połągą poinformowała w niedzielę wieczorem premierka Łotwy Evika Silina. Usterkę kabla, należącego do szwedzkiego operatora Arelion, zarejestrowano w piątek 2 stycznia. Według służb incydent nie był odczuwalny dla użytkowników sieci telekomunikacyjnych.Czytaj też: Zima nie zamierza odpuszczać. Nadchodzą dwucyfrowe mrozy