Decydowały dziesiąte części punktu. Ren Nikaido nie pozwolił Domenowi Prevcowi na wygranie trzeciego z rzędu konkursu skoków narciarskich w Turnieju Czterech Skoczni. Japończyk zwyciężył w Insbrucku o 0,5 punktu nad Słoweńcem. Trzeci był Austriak Stephan Embacher, który stracił do Prevca ledwie 0,2 punktu. Ósme miejsce zajął Kacper Tomasiak. Lider turnieju Domen Prevc przez kilkadziesiąt minut prowadził w niedzielnym konkursie w Insbrucku, po skoku w pierwszej serii na 129,5 m. Został jednak wyprzedzony przez Japończyka Rena Nikaido (131 metrów) i Austriaków: Stephana Embachera (130 metrów) Jana Hoerla (130 metrów). W drugiej serii Prevc pokazał, że wciąż ma zamiar wygrać konkurs i poleciał na 128 metrów. Hoerl nie dał rady i wylądował na 126 metrze. Zaraz po nim Nikaido osiągnął 128 metrów i objął prowadzenie. Stephen Embacher po skoku na 127,5 metra nie dał rady wyprzedzić Słoweńca, ale wylądował na ostatnim stopniu podium. Finalnie Japończyk wyprzedził Prevca o 0,5 punktu, a Embacher o 0,7 punktu. To jego pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Kacper Tomasiak był ósmy, co pokazuje, że wciąż jest w dobrej formie. Dawid Kubacki zajął 30 miejsce, Maciej Kot – 28, a Kamil Stoch był 41. Ostatni konkurs 74. Turnieju Czterech Skoczni zostanie rozegrany w Bischofshofen. W poniedziałek odbędą się kwalifikacje, a we wtorek, konkurs wieńczący zmagania. Czytaj także: Wąsek zdyskwalifikowany w Innsbrucku. Nieoczekiwane kłopoty Prevca