Militarna blogosfera: modelowa operacja. Błyskawiczna operacja Stanów Zjednoczonych przeciwko Wenezueli zakończona pojmaniem przywódcy reżimu Nicolasa Maduro niesie się echem także w Rosji. Amerykańscy komandosi wyciągnęli przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores z sypialni w czasie nocnej operacji, która zakończyła się ich pojmaniem – podała w sobotę stacja CNN, powołując się na dwa anonimowe źródła.Według doniesień Agencji Reutera wiceprezydentka kraju Delcy Rodriguez znajduje się już w Rosji, gdzie udała się po schwytaniu Maduro.„Przybyli, wykonali zadanie i odlecieli”Choć Kreml strategicznie i deklaratywnie stoi po stronie Wenezueli, militarna blogosfera z zachwytem odnotowuje, że operację „przeprowadzono modelowo”. „Przybyli, wykonali zadanie i odlecieli” – opisuje sytuację rosyjski serwis Military Informant. I dodaje: USA „oczyściły korytarz” dla helikopterów z siłami specjalnymi, niszcząc po drodze kilka celów w kraju, a następnie natychmiast odleciały po pojmaniu Maduro.Rosjanie też by tak chcieli. Tylko nie porywajcie PutinaPojawia się jednak również lęk, że równie łatwo „mogliby też porwać Putina” – odnotowuje kanał „Noworosja Militia Reports”.Z przekąsem rosyjscy blogerzy zauważają, że w kręgu wojskowych amerykańska operacja nazywana jest „sprytną, szybką i skuteczną”. – Nasza armia prawdopodobnie też tak to planowała. Jest mało prawdopodobne, żeby Gierasimow planował walczyć (w Ukrainie – red.) przez cztery lata – dodają. Inne rosyjskie źródło zauważa, że także armia Władimira Putina w lutym 2022 roku przeprowadziła desant na kijowskie lotnisko w Hostomelu, ale „taktyczne sukcesy nie przełożyły się na sukcesy strategiczne”. „Jeśli chcemy być jak Amerykanie, musimy najpierw zrozumieć, czego dokładnie chcemy i co możemy dzięki temu osiągnąć. Bez trzeźwej analizy nie będzie trafnych wniosków, a bez nich popełnimy te same błędy” – pisze kanał Rybar.Zobacz także: Uderzenie na Wenezuelę. Te obiekty zaatakowała armia USA